Na północy „elektryki” już na plusie.

Elektryczny carsharing w Polsce nie odnosi sukcesów i jak sami wielokrotnie zaznaczamy, w naszym kraju na w pełni zero-emisyjne inicjatywy carsharingowe jest jeszcze za wcześnie. Nie zmienia to jednak faktu, że na niektórych rynkach e-carsharing radzi sobie naprawdę dobrze i już przynosi swoim operatorom zyski. Przykładem jest usługa GreenMobility wywodząca się z Danii, która wg opublikowanego kilka dni temu raportu finansowego za ubiegły rok, osiągnęła rentowność. Co również istotne osiągnęła rentowność mimo pandemii korona-wirusa.

GreenMobility to największy duński carsharing, który uruchomiony został w 2017 roku w Kopenhadze i od początku opierał się na elektrycznych Renault Zoe. W ciągu 4 lat usługa urosła do poziomu największego „zielonego” carsharingu na północy Europy. W tej chwili GreenMobility obecne jest w Kopenhadze i Aarhus (Dania), Goteborgu i Malmoe (Szwecja), Helsinkach (Finalndia) oraz Antwerpii i Gandawie (Belgia) a już wkrótce ma pojawić się również w norweskim Oslo. W tej chwili usługa GreenMobility udostępnia 950 samochodów elektrycznych, wśród których przeważa Renault Zoe, natomiast można u tego operator wynająć również dostawczego Renault Kangoo Z.E.

Jak podaje operator w oficjalnych raportach, w swojej główniej lokalizacji – Kopenhadze w ubiegłym roku usługa osiągnęła zysk, a w drugiej duńskiej lokalizacji – Aarhus osiągnięcie rentowności planowane jest w roku bieżącym. GreenMobility osiągając zysk w duńskiej stolicy zapowiada pójście za ciosem i otwarcie kolejnych lokalizacji w bieżącym roku, za czym pójdzie również zwiększenie floty, docelowo nawet do 2 500 samochodów w całej sieci.

Wracając jednak do pierwszego akapitu, gdzie wspomnieliśmy o tym, że w Polsce na zysk e-carsharingu jest jeszcze zbyt wcześnie, patrząc na rynek duński można zadać sobie pytanie, dlaczego zatem Polska nie może powtórzyć tamtejszego sukcesu? Powód jest trywialny, a są nim kwestie finansowe i majętność mieszkańców obu krajów, którą ciężko porównywać. Spoglądając szybko na cennik GreenMobility zauważymy, że minuta wynajmu Renault Zoe kosztuje tam po przeliczeniu – 2,5 PLN, przy czym opłata minutowa w tej wysokości obowiązuje zarówno podczas jazdy jak i podczas postoju. Nie bez znaczenia jest również fakt bardzo gęstej sieci stacji ładowania samochodów elektrycznych w duńskiej stolicy, a także to, że w Kopenhadze mocno promuje się transport publiczny, rowerowy a także ten oparty na samochodach elektrycznych. Posiadanie i jeżdżenie prywatnym samochodem jest tam dość uciążliwe, dlatego też nie powinna dziwić informacja podawana przez GreenMobility że aż 38% ich klientów deklaruje porzucenie myśli o posiadaniu własnego samochodu i poruszanie się m.in samochodem współdzielonym.

Udostępnij przez :

Ten post ma 2 komentarzy

Dodaj komentarz