Kamery w carsharingu?
Są już pierwsze przykłady.

Carsharing mimo, że ma wielu zwolenników, którzy doceniają elastyczność, dostępność i wiele innych cech współdzielonej mobilności samochodowej, to jednak nie jest wolny od problemów, które dyskwalifikują go w oczach wielu potencjalnych klientów.

Jednym z takich problemów jest czystość, która jest bolączką wielu usługodawców, ponieważ część nieodpowiedzialnych klientów pozostawia w samochodach śmieci lub pali papierosy licząc na bezkarność wynikającą z faktu, że w odróżnieniu od tradycyjnych wypożyczalni, po zakończeniu wynajmu nie następuje kontrola pojazdu.

Skutecznym rozwiązaniem powyższych problemów z pewnością byłby monitoring wnętrza, dzięki któremu wyżej opisana bezkarność nie byłaby tak oczywista, ponieważ na podstawie nagranego materiału z wnętrza łatwo byłoby udowodnić który klient odpowiedzialny jest za śmieci czy palenie. Kamery rejestrujące obraz mogłyby również pomóc w weryfikacji odpowiedzialności w przypadku kolizji drogowych a także aby zapobiegać niezgodnemu z przepisami udostępnieniu konta osobom trzecim.

W zeszłym roku na facebookowej grupie Polski Carsharing, stworzonej przez nasz portal zapytaliśmy obserwatorów o zdanie na temat monitoringu wewnętrznego, które jednak było jednoznacznie negatywne. Zdecydowana większość nie chciała kamer w samochodach obawiając się o naruszenia prywatności.

W efekcie takiej jednoznacznej opinii żaden operator carsharingu w Polsce nie zdecydował się na taki krok, co nie znaczy, że za granicą jest identycznie. Rosja słusznie w obecnym czasie skazana jest na międzynarodowy ostracyzm, natomiast mimo to warto odnotować, że jeden z tamtejszych wiodących operatorów carsharingu – Citydrive zdecydował się na zamontowanie wewnętrznego monitoringu w wybranych samochodów najwyższej i najdroższej grupy.

„W ramach eksperymentu zainstalowaliśmy urządzenia nagrywające obraz wideo w niektórych samochodach premium. Za pomocą kamer możliwe będzie szybsze i łatwiejsze rozwiązywanie sporów, a to pomoże zapobiec ewentualnym naruszeniom warunków umowy, np. zmianie kierownicy. Zapewniamy również, że kamery nie nagrywają dźwięku.

Zespół prasowy Citydrive
Na razie rosyjskie rozwiązanie jest testowane, natomiast podobnie jak w naszym badaniu, również tutaj opinie wskazują, że klienci nie są z niego zadowoleni. Z drugiej jednak strony odpowiedzialni klienci., stosujący się do zasad wynajmu, nie powinni się niczego obawiać, tym bardziej, że trasa przejazdu samochodami współdzielonymi i tak jest monitorowana.

Warto również zauważyć, że pełen monitoring przestrzeni pasażerskiej w komunikacji zbiorowej jest w obecnych czasach czymś naturalnym i nie spowodował on rezygnacji z autobusów czy tramwajów przez polskie społeczeństwo

Udostępnij przez :