E-rowery.
Czy powtórzą sukces hulajnóg?

Polski rynek pojazdów współdzielonych narodził się dzięki rowerom i miejskim systemom stacjonarnym. Historia „jednośladów na minuty” zapoczątkowana została w Krakowie, gdzie już w 2008 roku pojawiła się usługa BikeOne. Wiele miast w Polsce podchwyciło pomysł z Krakowa i współdzielone rowery zaczęły pojawiać się w coraz to nowych lokalizacjach, zarówno dużych i jak i bardziej lokalnych (drugim polskim miastem gdzie pojawił się „bike-sharing” był Szczecinek). W tym roku, konkretnie w sierpniu dziesiątą rocznicę działalności obchodzić będzie największa w Polsce usługa – stołeczne Veturilo, udostępniająca ponad 5 tysięcy rowerów mechanicznych w systemie stacjonarnym.

Ciekawostką związaną z usługami rowerów miejskich jest fakt, że duża część tego typu usług działa w oparciu o dofinansowanie z budżetów miejskich, na podstawie specjalnie stworzonych na tą okoliczność przetargów.

Pomimo długiej historii polskich, miejskich systemów rowerowych, ostatniego czasu zdecydowanie nie można uznać za „rowerowe” pasmo sukcesów, czego dowodem jest choćby fakt, że w dwóch z trzech największych lokalizacji rowerowych, czyli w Krakowie i w Trójmieście (Gdańsk, Gdynia i Sopot) w obecnym sezonie usług miejskiego roweru nie będzie. Z kolei wspomniane już wcześniej Veturilo, działa na obecnej zasadzie ostatni rok i jesienią charakterystycznych rowerów na stołecznych ulicach już nie będzie.

Czy to oznacza zmierzch współdzielonych jednośladów? Nic bardziej mylnego, ponieważ w Trójmieście rozstrzygnięto przetarg wg którego wiosną 2023 roku uruchomiony zostanie nowy system rowerów miejskich, gdzie część z nich będzie elektrycznych a co najważniejsze nie będzie obowiązku kończenia wynajmów w wyznaczonych stacjach. Podobne warunki postawione są przed zwycięzcą przetargu warszawskiego. Jeszcze ciekawiej wygląda sytuacja w Krakowie, gdzie kilka tygodni temu został uruchomiony nowy moduł mobilności od Bolta, który zawiera właśnie elektrycznie wspomagane rowery, które całkowicie pozbawione są stacji i działają na zasadzie „free-floatingu” znanego z usługi carsharingu.

Bolt poza Krakowem, udostępnił swoje elektryczne rowery również w Bydgoszczy oraz w Olsztynie, a podobne jednoślady od zeszłego lata pojawiają się w coraz to nowych usługach niemal w całej Europie. Co ciekawe poza Boltem rowery bateryjne wprowadzili do swoich usług operatorzy znani w Polsce z współdzielonych hulajnóg, w tym Lime, Bird czy Tier, co wskazuje, że po spektakularnym sukcesie elektrycznych hulajnóg ich usługodawcy mają apetyt na powtórzenie dobrego scenariusza również z elektrycznymi rowerami, dlatego należy spodziewać się, że następne lata będą stały pod znakiem rowerów współdzielonych w nowej, elektrycznej odsłonie.

 

Udostępnij przez :