Chiny trudniejsze niż się wydawało.

Niemcy od wielu lat inwestują z powodzeniem w przemysł motoryzacyjny w Chinach. Samochody niemieckich marek cieszą się dużym uznaniem w Państwie Środka, a liczba fabryk niemieckich koncernów w tym kraju stale się powiększa. Nic więc dziwnego, że największy europejski operator carsharingu – Car2Go postanowił spróbować swoich sił na chińskim rynku.

Car2Go którego właścicielem jest koncern motoryzacyjny Daimler uruchomił swoją usługę w 2016 roku w Chinach w jednym z najszybciej rozwijających się zespołów miejskich na świecie – w Chongqing. Koncern nie pomylił się co do potencjału tej metropolii, bowiem już po 2 miesiącach działalności w chińskim mieście zyskali prawie 80 tys zarejestrowanych klientów co jest absolutnym światowym rekordem w tej dziedzinie. Do końca bieżącego roku liczba zarejestrowanych klientów miała przekroczyć 300 tysięcy, natomiast nie przekroczy bowiem pod koniec czerwca 2019 Car2Go wycofało się z oferowania carsharingu w Chinach.

Car2Go w Chongqing opierało się na 800 spalinowych Smartach w wersji 2-osobowej co może wydawać się pokaźną flotą, jednak nie w mieście którego populacja przekracza 30 milionów mieszkańców. Pomimo tego, że Daimler nie poinformował oficjalnie o przyczynie wyłączenia chińskiej usługi, to lokalni eksperci sugerują jako główną przyczynę niepowodzenia właśnie zbyt małą ilość samochodów oraz ceny wyższe od lokalnej konkurencji, która rosła w siłę zarówno w ilości dostępnych samochodów jak i w samej ilości operatorów.

Opinia jakoby ceny były rzeczywiście zbyt wysokie, z perspektywy polskiego rynku, może być uznana za kontrowersyjną, bowiem Car2Go w Chongqingu oferowało swoje Smarty w mieszanym trybie w następujących wartościach:
0,59 RMB / km (ok. 0,32 PLN)
1,19 RMB / min (ok. 0,66 PLN)
Atrakcyjność cen nieco zakłóca obligatoryjna opłata rejestracyjna wynosząca równowartość 55 PLN, natomiast patrząc na bardzo dobre stawki wynajmu, można uznać ją za akceptowalną. Ceny zaproponowane dla Chongqing są zupełnie nieosiągalne na polskim rynku carsharingu, jednakże należy pamiętać, że średnia cena benzyny bezołowiowej na tamtym rynku wynosi obecnie ok. 2,8 PLN za litr co w dużej mierze wyjaśnia tak niską cenę usługi w Chinach.

Rezygnacja niemieckiego koncernu z azjatyckiej ekspansji przy jednoczesnym stałym i dynamicznym rozwoju lokalnych usług carasharingu, skupionych w głównej mierze na samochodach elektrycznych, stawia pod znakiem zapytania możliwość powodzenia w podobnych projektach innych europejskich operatorów w Państwie Środka. Odwrotna tendencja, czyli ekspansja póki co nieznanych szerzej w Europie azjatyckich usług (np. EVCard) wydaje się być bardziej prawdopodobna, choćby ze względu na niższą cenę samochodów wytwarzanych w Azji. Jedyną barierą dla takiego scenariusza wydaje się obecnie chyba tylko dystans europejskiego klienta do samochodów produkcji chińskiej ze względu na ich owianą złą sławą jakość. Jest ona jednak sukcesywnie poprawiana i kwestią czasu jest gdy chińskie samochody a co za tym idzie azjatyckie usługi mogą zaatakować europejski rynek współdzielonej mobilności.

Udostępnij przez :

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz

Zamknij menu