Warszawa – magnes na hulajnogi

Hulajnogi na minuty to zdecydowanie najbardziej gorący temat związany ze współdzieloną mobilnością w ostatnich tygodniach. Najmłodszy „sharing” na polskiej ziemi wzbudza dużo kontrowersji, głownie ze względu na brak stosownych regulacji dla tego środka transportu. Ale to nie jedyny powód dzięki któremu o hulajnogach jest głośno. Pozostawianie pojazdów na środku chodnika czy niebezpieczne lawirowanie pomiędzy pieszymi to kolejne zarzuty wobec nich.

W przypadku hulajnog zdecydowanie jednak działa święta zasada show-biznesu czyli: „Nie ważne jak o Tobie mówą, ważne aby mówili”. Niezależnie od przytoczonych problemów, polska stolica jest istnym magnesem na te elektryczne jednoślady. W zeszłym tygodniu do prekursora hulajnog na minuty w Polsce – usługi Lime, dołączył pierwszy konkurent – Hive, a w tym samym czasie usługodawca znany z carsharingu samochodów dostawczych – CityBee zapowiedział wypuszczenie na wiosnę współdzielonych elektrycznych hulajnog ze swoim logiem. Zaskakuje zainteresowanie i determinacja operatorów (vide sytuacja gdy pojazdy usługi Lime były rekwirowane przez służby miejskie Warszawy, traktując hulajnogi jako mienie porzucone) na rynku w którym ustawodawca nie przewidział benefitów, a wręcz znacznie utrudnia prowadzenie takiego biznesu. Powodem tego stanu rzeczy jest wiara w to, że Polacy pokochają elektryczne hulajnogi, oraz w to, że wkrótce pojawią się stosowne przepisy które spowodują, że wobec usług opartych na tych pojazdach nie będzie już żadnych wątpliwości, oraz pojawią się ułatwienia (mówi się o choćby o specjalnych strefach w centrach miast, gdzie hulajnogi mogłyby być pozostawiane) a wtedy Ci którzy będą już obecni na danym rynku, będą mieli przewagę którą ciężko będzie zniwelować następnym operatorom.

Pytanie tylko czy po wejściu na rynek współdzielonych hulajnog również litewskiego operatora (CityBee), będzie jeszcze miejsce dla jakigokolwiek kolejnego. Przypomnijmy, że Lime wprowadziło do Warszawy 1000 pojazdów, a Hive w zeszłym tygodniu wypuścił na ulice, a raczej chodniki stolicy kolejne 400 sztuk. CityBee z pewnością dorzuci jeszcze kilka setek, zatem można zakładać, że na wiosnę współdzielonych hulajnog może być nawet więcej niż samochodów, chociaż po dołączeniu carsharingu Innogy (zapowiadanemu na kwiecień) poprzeczka samochodów jeszcze się podniesie. Niemniej jednak „wyścig” zapowiada się ciekawie a polska współdzielona mobilność może być zadowolona, bo mimo, że jesteśmy bardzo młodym rynkiem, to tempo w jakim gonimy, a wręcz przeganiamy inne kraje europejskie jest godne podziwu, niech tylko jednak hulajnogi doczekają się unormowań prawnych, bo na ten moment mimo gwałtownego rozwoju szkodzą pozytywnemu wizerunkowi „sharingu” w Warszawie jak i w całej Polsce.

Ceny operatorów obecnych na warszawskim rynku:

LIME:
3,00 PLN – rozpoczęcie wynajmu
0,50 PLN – minuta jazdy

HIVE:
2,50 PLN – rozpoczęcie wynajmu
0,45 PLN – minuta jazdy

CITYBEE:
na razie nieznane

Udostępnij przez :
Zamknij menu