Warszawa idzie z prądem. Innogy startuje z Carsharingiem w stolicy.

Już w zeszłym tygodniu informowaliśmy o planach stołecznego dostawcy energii, względem współdzielonej mobilności. W dniu dzisiejszym w warszawskim klubie Pin-Up miała miejsca konferencja prasowa Innogy poświęcona prezentacji ich wizji aut na minuty. Aut oczywiście w pełni elektrycznych. Innogy próbuje swoich sił we współdzielonej mobilności, a premierowy projekt, jest wynikiem ich obserwacji rodzimego rynku, a także zbierania doświadczeń przez niemiecki oddział Innogy, który w dwóch tamtejszych miejscowościach na zachodzie kraju, uruchomił bliźniaczą usługę w zeszłym roku.

Za rozwiązaniem technicznym usługi Innogy, stoi warszawska firma telematyczna Keratronik, która stoi również za poznańską usługą EasyShare, a także za wprowadzoną przez pomorskiego providera energii elektrycznej – Energę, usługę opartą na kilku autach elektrycznych w Gdańsku. Podobnie jak usługa na Pomorzu, warszawskie auta na minuty, będą pilotażem, który ma odpowiedzieć na pytanie, czy Warszawa jest gotowa na elektryczny carsharing. Testy mają potrwać do końca marca i opierać się na 5 samochodach udostępnionych zarejestrowanym testerom. Do testów przekazano samochody 4 marek. Pośród “elektryków” Innogy znajdziemy modele: BMW i3, Hyundai Ioniq, Nissan Leaf, oraz Renault Zoe, a każdy otrzymał własne unikalne imię, spośród listy najpopularniejszych imion nadawanych dzieciom w Warszawie w zeszłym roku. Oprócz wspominanej piątki, w usłudze występują jeszcze 3 dodatkowe samochody, jednak będą one dostępne wyłącznie dla zakontraktowanego klienta korporacyjnego (2 sztuki) oraz na potrzeby pracowników Innogy (1 sztuka). Mimo, że to dopiero start usługi, to już można powiedzieć, że warszawski dostawca energii nie idzie utartymi szlakami, znanymi z innych usług carsharingu na prąd. Innogy proponuje system FreeFloating, czyli system otwarty, gdzie samochody będzie można pobierać z dowolnego miejsca, oraz pozostawiać je również gdzie zechcemy, pod warunkiem, że będzie to na terenie Warszawy, oraz parkowanie odbędzie się zgodnie z przepisami. Klient nie jest zobowiązany do pozostawienia auta podłączonego do ładowarki. Owszem, na podobne rozwiązanie postawiła wrocławska Vozilla, jednakże w skali światowej, takie rozwiązanie nie jest codziennością, gdyż zazwyczaj klienci zobowiązani są do zwracania aut przy ładowarkach. Codziennością, nie jest również system cen oferowany przez Innogy. Nowy warszawski provider współdzielonej mobilności postawił na układ cen znany doskonale z polskich carsharingów… ale spalinowych. Zapłacimy tutaj zarówno za przejechany kilometr, oraz za minutę wynajmu, z podziałem na jazdę i na postój. Dodatkową różnorodnością usługi jest fakt, że ceny są inne w zależności od modelu użytkowanego samochodu i wahają się od 0,6 PLN (Leaf & Zoe) do 1,0 PLN (Ioniq & i3) za minutę jazdy, oraz od 0,8 PLN (Leaf & Zoe) do 1,0 PLN (Ioniq & i3) za każdy przejechany kilometr. Minuta postoju w aktywnym wynajmie jest już jednolita dla wszystkich aut i wynosi 0,10 PLN za każdą. Ciekawostką jest też fakt, udostępnienia w usłudze górnej granicy opłaty za dobę, a ustalono ją na poziomie 140 PLN za Leafa i Zoe, oraz 200 PLN za Ioniq i i3.

Spoglądając na cenę, oraz zagęszczenie samochodów, które póki co jest jedynie symboliczne, można zakładać, że poza okresem wstępnym, gdzie klienci będą chcieli sprawdzić wrażenia z jazdy samochodem na prąd, skierują się oni jednak ku dostępnym w Warszawie usługom komercyjnym, gdzie zarówno cena, jak i dostępność samochodów jest zdecydowanie bardziej atrakcyjna. Oczywiście należy pamiętać, że usługa jest pilotażem, pozostaje jednak niewiadomą, czy uda się na podstawie tak skonfigurowanych testów, wyciągnąć prawdziwe wnioski, mogące pomóc w projektowaniu usługi na większą skalę.

Redakcja autonaminuty.org jest również aktywnym testerem usługi, zatem już wkrótce na naszych łamach pojawi się test Innogy Carsharing, do którego obejrzenia, już teraz serdecznie zapraszamy,

Udostępnij przez :

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz