VW przejmie Europcar.
Kolejny element do kompletu?

Tradycyjny wynajem samochodów, tzw. „Rent a Car” w obecnym sezonie letnim stoi głównie pod znakiem ekstremalnych niedoborów samochodów, a co za tym idzie wywindowanych do nieznanych jak dotąd poziomów cenowych. Tegoroczne lato może jednak przynieść jeszcze jedno bardzo ważne branżowe wydarzenie, a konkretnie przejęcie, jednej z największych firm zajmujących się tradycyjnym wynajem samochodów – Europcar, przez koncern Volkswagena. Wartość transakcji wyceniana jest na 2,9 miliarda euro.

Europcar należał już do Volkswagena w przeszłości, jednak w roku 2006 wypożyczalnię odsprzedano spółce inwestycyjnej Eurazeo, za 3,3 miliarda euro. 15 lat temu VW pozbył się Europcara, chcąc skupić się w pełni na głównej działalności związanej z produkcją i sprzedażą samochodów.

Dziś sytuacja na rynku motoryzacyjnym różni się od tej 15 lat temu diametralnie a koncerny powoli acz sukcesywnie, przygotowują się do metamorfozy, której finalnym obrazem będą powszechne pojazdy autonomiczne, które docelowo wyprą auta prowadzone przez człowieka. Koncerny motoryzacyjne oprócz przestawienia produkcji na pojazdy autonomiczne, a wcześniej elektryczne, zmieniają również podejście do sprzedaży swoich produktów. Docelowo klient nie będzie kupował samochodu tylko mobilność i usługę transportową, a producenci samochodów przeobrażą się ze sprzedawcy aut na operatora usługi transportowej.

VW kupując Europcara, przejmie również należący do niego carsharing – Ubeeqo, które udostępnia w tej chwili około 2 000 samochodów na terenie największych miast Europy Zachodniej. Ubeeqo dołączy zatem do dwóch innych usług współdzielonej mobilności „pod skrzydłami” Volkswagena, czyli Greenwheels działającego w Niemczech oraz Holandii a także w pełni elektrycznego, działającego póki co w Berlinie i w Hamburgu – WeShare. Oprócz carsharingu, VW rozwija również usługę MOIA, która jest nowatorskim projektem „ridesharingowym”, który łączy cechy Ubera oraz BlaBlaCara. Klient podaje w aplikacji MOIA miejsce swojego pobytu oraz miejsce docelowe, a system organizuje dla niego na tej trasie mikrobus, który na tej samej trasie poszukuje innych klientów, pomiędzy którymi będzie można podzielić koszt przejazdu.

W tym miejscu można zadać sobie pytanie, po co zatem Volkswagenowi powrót „do tej samej rzeki”, gdy sukcesywnie rozwijany jest w VW carsharing, szczególnie ten w wydaniu elektrycznym oraz nowatorska MOIA? Wg słów Prezesa koncernu, Herberta Diessa:

Europcar, dzięki zarządzaniu wieloletnim doświadczeniu w zarządzaniu flotą i rozległej sieci biur w wielu miastach, dworcach kolejowych i lotniskach na całym świecie, pomoże Volkswagenowi szybciej osiągnąć swoje cele w zakresie oferowania zintegrowanych, multimodalnych usług mobilności”

Diess poinformował również, że zakup Europcara, jest częścią strategii rozwoju Volkswagena na lata 2021-2025, wg której, koncern zainwestuje 73 miliardy euro w rozwój swojej działalności związanej z produkcją samochodów elektrycznych oraz oferowaniu nowoczesnych rozwiązań związanych z mobilnością indywidualną. Dodatkowo Europcar będzie ważnym elementem układanki mobilnościowej Volkswagena, ponieważ tradycyjne wypożyczalnie od wielu lat, z sukcesami rozwijają usługi długoterminowego wynajmu samochodów, które również są istotną alternatywą dla zakupu samochodów na własność.

Volkswagen nie jest w tym trendzie wyjątkiem, bowiem coraz ściślejsze związki łączą niemieckiego giganta branży Rent a Car – Sixt’a, który od pewnego czasu również rozwija carsharing, oraz koreański koncern motoryzacyjny Hyundai. Takie działania jednak nie dziwią, ponieważ najwięksi gracze rynku motoryzacyjnego już dawno zrozumieli, że sprzedaż samochodów wygasa, a przyszłość należy do mobilności jako usługi, czyli MaaS (Mobility as a service).

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz