Auto „uszyte” dla carsharingu
mniejsze niż się wydawało.

W październiku zeszłego roku europejskie media obiegła „elektryzująca” informacja od koncernu Renault, który zaprezentował „najtańszy samochód elektryczny w Europie”, czyli Dacię Spring. Pierwszy elektryczny samochodów w historii rumuńskiej marki, ma wg deklaracji producentów zrewolucjonizować branżę carsharingu, która w postaci Springa zyska bardzo atrakcyjny cenowo, zero-emisyjny samochód, dzięki któremu elektryczny carsharing miałby znacznie większe szanse na osiągnięcie rentowności. Dodatkowym argumentem przemawiającym za Dacią na prąd jest fakt, że jedna z jej wersji wyposażeniowych zostanie stworzona właśnie z myślą o usługach carsharingu – będzie posiadać zainstalowane urządzenia telematyczne, a także jej wnętrze będzie zbudowane ze specjalnych odpornych na brud i bardziej wytrzymałych materiałów.

Póki co, niewiele wiadomo o nowej Dacii, poza oficjalnymi informacjami od producenta, natomiast powoli na światło dzienne zaczynają „wypływać” pierwsze nieoficjalne informacje na temat tego samochodu. Ciekawą kwestią są jego rozmiary, które co prawda były znane już wcześniej, ale dzięki zdjęciu zrobionemu na jednym z parkingów w Rumunii, możemy zobaczyć jak Spring wygląda w porównaniu do innego miejskiego „elektryka” z koncernu Renault – modelu Zoe.

Mimo, że elektryczny flagowiec od Renault, którego polscy klienci carsharingu znają z usług – Panek CarSharing i Traficara, nie jest dużym samochodem – segment „B” to Dacia Spring wygląda przy nim dość mizernie. Rozmiary rumuńskiego samochodu klasyfikują go w klasie „A”. Dla miejskiego carsharingu, gdzie duża bateria i wysoki zasięg nie jest priorytetem, faktyczna wielkość samochodu nie jest istotna i tak niewielkie auto jak Dacia Spring, przy również atrakcyjnej cenie, może faktycznie spełnić pokładane w niej współdzielone nadzieje.

Pierwszym carsharingiem, w którym ma pojawić się mała Dacia, to wspierana przez koncern Renault usługa – Zity obecna w Madrycie i Paryżu (nasz test Zity możecie obejrzeć tutaj), natomiast z nieoficjalnych wiadomości do jakich dotarł nasz portal, kilku polskim usługom carsharingu przedstawiona została oferta na elektryczne Dacie, dlatego niewykluczone, że w ciągu kilku najbliższych miesięcy, ten mały „elektryk” może pojawić się na ulicach największych polskich miast.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz