Osiedle wolne od samochodów to nie Sci-Fi.

O tym, że zmierzch prywatnych samochodów jest scenariuszem realnym, starają się przekonać usługodawcy carsharingu na świecie jak i od kilku lat w Polsce. Zwracanie uwagi na wysokie koszty posiadania samochodów oraz coraz bardziej zatłoczone miasta to standardowe działania operatorów. Samochód prywatny już dawno nie jest lokatą kapitału, przestaje być wyznacznikiem statusu społecznego, a także co najważniejsze, jest w coraz mniejszym stopniu atrybutem wolności.

Pomimo powyższego, nadal duża część społeczeństwa z wielu różnych powodów pozostaje niewzruszona, nie wyobrażając sobie rezygnacji z samochodu prywatnego. „Walka” z tą grupą odbywa się już na wielu płaszczyznach, spośród których wyróżnić można choćby podnoszenie cen parkingu w płatnych strefach miejskich, zwężanie ulic czy wprowadzanie stref o zmniejszonej dopuszczalnej prędkości.

Kolejną formą zachęcającą do porzucenia idei posiada własnego środka transportu są osiedla wolne od aut, których pierwsze projekty pokazują, że nie jest to utopia. Osiedle tego właśnie typu powstaje na przedmieściach Phoenix w amerykańskiej Arizonie. Culdesac, bo tak nazywa się inwestycja, będzie wolne od samochodów, ponieważ nie będzie tam parkingów na których mieszkańcy mogliby zostawiać swoje prywatne auta. Osiedle przewidziane jest dla 1000 osób, które będą korzystać z współdzielonych rowerów, lub elektrycznych skuterów. Transport na dłuższych dystansach ma zapewnić kolej miejska której stacja powstanie w pobliżu osiedla. Pomimo deklaracji absolutnego brak samochodów, jest pewien wyjątek, bowiem na terenie osiedla będzie udostępniony mały fragment asfaltu przeznaczony na parking specjalny dla współdzielonych samochodów takich amerykańskich sieci jak: Lyft, ZipCar czy Turo.

Wg właścicieli i pomysłodawców inwestycji, w 1983 roku 46% amerykańskich 16-latków posiadała prawo jazdy. W tej chwili to już tylko 24%. Różnica jest wyraźna i zmieniająca się tendencja społeczeństwa skłaniać będzie developerów do ograniczania przestrzeni swoich inwestycji celem budowania osiedlowych parkingów, ponieważ ten teren będzie można spożytkować znacznie lepiej, choćby na tereny zielone.

Planowany termin oddania osiedla do użytku mieszkańcom to jesień 2020 roku, a developer zapowiada już podobne inwestycje w innych miastach Arizony. Można również z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że podobne inicjatywy będą powstawać również w innej części świata. Także w Polsce podobne osiedla to tylko kwestia czasu. Pewnym preludium do takich działań jest ograniczenie obszarów parkingowych w „nowym budownictwie”, gdzie poza miejscami ściśle przygotowanymi dla mieszkańców (przypisanymi do mieszkań) nie buduje się już dodatkowych przestrzeni parkingowych na użytek gości. Ten trend będzie się rozwijał a w carsharingu należy upatrywać jednego z beneficjentów nowej rzeczywistości, bo pomimo powyższego, ciężko spodziewać się, że społeczeństwo realnie zrezygnuje z poruszania się samochodami, nawet gdy nie będą one już do nich należeć.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz

Zamknij menu