Mikro-samochody nadal „próbują szczęścia” w carsharingu.

Historia mikro-samochodów ma w carsharingu długą i bogatą historię, natomiast szczególnie w Europie można zaryzykować twierdzenie, że nie jest to raczej historia z „happy-endem”. Małe samochodziki dużo poniżej 1 tony masy własnej praktycznie nigdzie nie zagrzały miejsca w europejskim carsharingu. Ktoś może w tej chwili zapytać, o Smarty, które znajdziemy w wielu usługach na terenie całego kontynentu, w tym również w Polsce. Smart jest jednak samochodem o ugruntowanej renomie i co równie ważne, jest częścią koncernu Mercedesa, dlatego też ta marka zdobyła dużą popularność jako samochód typowo miejski i też jest z powodzeniem wykorzystywana w carsharingu. Jeszcze jednyym wyjątkiem jest samochód Citroen Ami, który obecnie jest najmniejszym samochodem produkowanym przez koncern Stellantis i jest udostępniony w kilku usługach carsharingu, m.in Free2Move. Niestety tego „success story” nie mogą jak do tej powtórzyć mikro-samochody najczęściej produkcji chińskiej, które oferowane były dotychczas w wielu usługach w Europie, w tym również nad Wisłą (Zhidou D2S w usłudze Traficar, które udostępnione były w strefach w Warszawie i w Krakowie), jednak w znacznej większości nie ma już po tych współdzielonych samochodach śladu, jak również często usługi w których mikro-autka były udostępniane zostały zamknięte.

Złe doświadczenia większości operatorów, którzy zdecydowali się na elektryczne mikro-samochody nie zniechęcają jednak dostatecznie, ponieważ nadal niektórej projekty tego typu są proponowane klientom. Przykładem takiego działania jest włosko-chiński projekt o nazwie XEV, którego model Yoyo udostępniony został niedawno w jednej z największych usług carsharingu we Włoszech – Enjoy. Samochody XEV dołączyły do floty w Turynie, złożonej dotychczas wyłącznie z samochodów marki Fiat.

XEV Yoyo nie jest jednak kolejnym elektrycznym samochodem kategorii B1, bowiem wiąże się z nim wiele ciekawostek, które warto przybliżyć. Zacznijmy od tego, że samochód jest „wydrukowany”. ponieważ większość podzespołów tego modelu wyprodukowana została za pomocą drukarki 3D. Z racji faktu, że samochód jest przedstawicielem grupy B1 poruszać się nim mogą już 16-latkowie i takie osoby też zostały dopuszczone do usługi Enjoy ze względu na pojawienie się w niej tego samochodu. Dodatkowo XEV wydaje się być spełnieniem optymalizacyjnych marzeń operatorów carsharingu, ponieważ został wyposażony w system wymiennych baterii, które można wymienić na jednej z ośmiu turyńskich stacji sieci ENI, która jest jednym z właścicieli usługi Enjoy.

Baterię może wymienić również klient podczas wynajmu, co w teorii powoduje, że czas wynajmu tego modelu pozbawiony jest ograniczeń. W przypadku gdy możliwość wymiany baterii stanie się powszechna i dostępna na terenie całego kraju, elektromobilnym sceptykom wybity z ręki zostanie najpoważniejszy argument dotyczący słabości samochodów elektrycznych.

Minuta wynajmu elektrycznego Yoyo to koszt 0,29 EUR, czyli niecałe 1,4 PLN.

XEV Yoyo jest projektem „startupowym” a jego udział w carsharingu jest pilotażem, natomiast rozwiązania w nim użyte mogą wkrótce wyznaczać trendy współdzielenia samochodów nie tylko w Europie ale i na całym świecie.

 

 

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz