Free2Move przejmie ShareNow?

Niewiele prawdziwie interesujących wiadomości docierało w ostatnim okresie ze świata carsharingu, natomiast w tym tygodniu pojawiła się prawdopodobnie najgorętsza wieść tego roku. Największy usługodawca oferujący „auta na minuty” w Unii Europejskiej, czyli ShareNow zostanie najprawdopodobniej przejęty przez swojego dotychczasowego konkurenta, firmę Free2Move. Przejęcie gdy dojdzie do skutku będzie o tyle interesujące, że ShareNow pod względem wielkości floty oraz ilości dostępnych lokalizacji (ok 11 tysięcy samochodów w 16 lokalizajach) przerasta swojego konkurenta kilkukrotnie, jednak w tym przypadku… rozmiar ma drugorzędne znaczenie. Kluczowy jest tutaj potencjał i wizja jaką mają dla swoich usług ich właściciele, a w tym przypadku sytuacja jest już znacznie bardziej skomplikowana.

To co łączy obie usługi, to branża w jakiej działają ich właściciele. ShareNow, to spółka tylko joint venture, dwóch doskonale znanych niemieckich koncernów samochodowych, czyli Daimlera oraz BMW, którzy wcześniej prowadzili konkurencyjne wobec siebie usługi – Car2Go oraz DriveNow. Free2Move to z kolei własność nowego giganta motoryzacyjnego Stellantis, który powstał z połączenia koncernów FCA (m.in Fiat czy Jeep) oraz PSA (m.in Opel czy Peugeot). Związki obu koncernów były widoczne w carsharingu już od pewnego czasu, bowiem pierwotnie usługa ShareNow bazowała wyłącznie na samochodach marek właścicieli, czyli za pośrednictwem aplikacji mogliśmy podróżować samochodami marki: BMW, Mercedes ale też Mini i Smart, natomiast w zeszłym roku do usługi dołączyły znacznie bardziej budżetowe samochody marki Fiat czy Citroen, czyli samochody wyprodukowane przez koncern Stellantis.

Kontrowersyjna decyzja ShareNow o dołączeniu do swojej usługi samochodów spoza grupy właścicielskiej wynikała głównie z faktu, że samochody marki Mini czy Mercedes są samochodami uznawanymi za segment Premium, a co za tym idzie, ich cena nie pozwalała na oferowanie usługi budżetowej, a takiej w szczególności poszukują klienci carsharingu. Dlatego właśnie w aplikacji ShareNow pojawiły się m.in Fiaty 500. Free2Move doskonale zdaje sobie sprawę z faktu, że dla klientów, szczególnie na krótkich odcinkach miejskich bardzo istotna jest cena, stąd też decyzja o udostępnieniu w swojej głównej, paryskiej lokalizacji, tanich mikrosamochodów – Citroen Ami.

Kolejny argument za decyzją koncernów stojących za ShareNow, również związany jest ze statusem Premium samochodów produkowanych przez Daimlera i BMW. Niemieccy giganci poza faktem, że ShareNow rokrocznie generowały wielomilionowe straty, zauważyli, że carsharing nie pasuje do ogólnej koncepcji tego, co jest głównym wyróżnikiem marek Premium, czyli oferowaniu luksusu. Producent masowych samochodów, a takim jest zdecydowanie Stellantis poradzi sobie zdecydowanie lepiej na rynku, gdzie najważniejsza jest szybka i łatwo dostępna mobilność za przystępną cenę.

Wg doniesień zachodniej prasy, Stellantis ma przejąć usługę ShareNow za kwotę 100 milionów euro, co wydaje się ceną dość promocyjną, biorąc pod uwagę przywołaną wcześniej wielkość niemieckiej usługi. Ostateczna cena jednak nie została podana do wiadomości publicznej.

Ale czy faktycznie dojdzie do tej przełomowej transakcji i czy ostatecznie Stallantis przejmie usługę Share-Now zadecyduje wkrótce Komisja Europejska, weryfikując czy przy dokonanej transakcji nie dojdzie do złamania przepisów antymonopolowych. Jeśli jednak do tego dojdzie, na rynku pojawi się prawdziwy gigant, którego wejście na pierwsze miejsce największych usług carsharingu w Europie, będzie kwestią czasu, ponieważ ciężko wierzyć w zajmujące obecnie dwa pierwsze miejsca podium, rosyjskie usługi Yandex Drive i Delimobil, ze względu na wojnę wywołaną przez Rosję, nadal będą się rozwijać, również za granicą, jak to miało miejsce do lutego b.r.

Pomimo faktu, że obu usługodawców wcześniej rozważało rozpoczęcie działań w naszym kraju, to dotąd ani ShareNow ani Free2Move nie oferują póki co i nigdy w przeszłości nie oferowali usługi carsharingu w Polsce.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz