Carsharingiem jak najdalej od wojny.

Polscy usługodawcy carsharingu zareagowali na atak na Ukrainę bardzo szybko i ruszyli na wschodnią granicę z akcjami pomocowymi. Relacje osób zaangażowanych w organizację pomocy rzeczowej oraz transportowej znaleźć możemy w wielu miejscach, jednak dotyczy ona głównie tego co dzieje się po polskiej stronie. Warto jednak przedstawić los ukraińskiego carsharingu w tym szczególnym momencie, a ten kryje w sobie bohatera, którego chcielibyśmy Wam w naszym dzisiejszym materiale przedstawić.

Mimo ogromnej powierzchni i wielu milionowych miast, carsharing w Ukrainie nie rozwinął się szczególnie mocno. Dla porównania znacznie więcej usługodawców i samochodów ma w swoich granicach wyraźnie mniejsza Białoruś. Nie znaczy to jednak, że o ukraińskim carsharingu nie da się powiedzieć niczego szczególnego. Jest wręcz przeciwnie, a najnowsza historia, pioniera i jednocześnie lidera branży współdzielonych aut w Ukrainie jest zdecydowanie godna podziwu i zasługuje na jej szerzenie.

GetmanCar, bo tak nazywa się największa i realnie jedyna znacząca usługa carsharingu w Ukrainie, został założony przez Tarasa Getmanskiego w 2017 roku i do końcówki lutego rozwijał się harmonijnie osiągając różnorodną flotę liczącą prawie 600 samochodów poruszających się po Kijowie i rodzinnym mieście założyciela – Dnipro.

Oczywistym jest, że w obecnej sytuacji prowadzenie usługi w Ukrainie jest niemożliwe a niemal każdy przedsiębiorca w obliczu inwazji wroga w miarę możliwości zabezpieczyłby cenny sprzęt i przede wszystkim zorganizował ewakuację jak najdalej od wojennych działań. Delimobil zrobił jednak inaczej, ogłaszając udostępnienie swoich samochodów na potrzeby ewakuacji mieszkańców Ukrainy z zaatakowanych rejonów. Wiele samochodów pojechało w kierunku Polski i tam zostały pozostawione nieopodal granicy.

Nawiązaliśmy kontakt z Tarasem Getmanskim, który opowiedział o obecnej sytuacji na miejscu w rodzinnym Dnipro oraz o szczegółach akcji.

Taras wraz z rodziną nie zdecydowali się na ewakuacje i przebywają w Dnipro, które szczęśliwie nie zostało zaatakowane przez rosyjskiego okupanta. Dało to czas na zabezpieczenie współdzielonej floty w tym mieście, choć nie całej, ale o tym jeszcze w dalszej części tekstu. W przypadku usługi w Kijowie, ataki nastąpiły szybko, dlatego też niezbędne było szybkie działanie, w efekcie czego zdecydowano o udostępnieniu aut z Kijowa dla zarejestrowanych klientów, którzy nie mieli jak wydostać się z ukraińskiej stolicy. Samochody udostępniono za symboliczną 1 hrywnę za dobę, wraz z nielimitowanym przebiegiem. W przypadku miasta Dnipro, gdzie również wpływały zgłoszenia celem ewakuacji, udostępniono chętnym współdzielone samochody. Jak wspomnieliśmy powyżej, część samochodów dotarła pod polską granicę, inna część została pozostawiona w różnych częściach Ukrainy, a kolejna pozostała na terenie Kijowa. Z niektórymi samochodami utracono łączność co również może wiązać się z tym, że zostały one zniszczone bądź bezpowrotnie utracone. Na tą chwilę jednak samochody są kwestią absolutnie drugorzędną, ponieważ priorytetem jest bezpieczne przetrwanie ataków.

Z właścicielem GetmanCar pozostajemy w stałym kontakcie, jednocześnie będąc w gotowości do pomocy w takim zakresie w jakim pionierzy ukraińskiego carsharingu będą jej potrzebować,

Udostępnij przez :

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz