Traficar odświeża flotę i „branding”.

Wczoraj, największy polski carsharing poinformował o istotnej zmianie która sukcesywnie będzie coraz bardziej widoczna, bowiem dotyczy ona stylu oraz rodzaju oklejenia najpopularniejszego modelu samochodu dostępnego w flocie operatora, czyli Renault Clio. Oklejenie miejskiego „Francuza” będzie o wiele skomniejsze niż to dotychczas znane z aut jeżdżąych po ulicach największych polskich miast. Jak deklaruje sam usługodawca ilość elementów oklejenia zmniejszyła się z aż 109, do tylko 17 części. Stoi za tym oszczędność, szczególnie w przypadku napraw blacharskich, gdzie przy naprawie bądź wymianie elementów, niezbędna była również wymiana części oklejenia, tym bardziej, że dotychczasowy „branding” występował na najbardziej narażonych na uszkodzenia elementach karoserii, czyli: zderzaki, błotniki oraz drzwi. W tej chwili oprócz logotypu usługi który widoczny jest na masce, oraz „numerach bocznych” umiejscowionych na tylnym słupku jedyne elementy identyfikacyjne to oklejenie tylnej szyby na klapie bagażnika, oraz oklejenie szyb pary tylnych drzewi. Oba zostały wykonane w technologii OneWayVision, pozwalajacej na uzyskanie dowolnego efektu graficznego, który widoczny bedzie z zewnątrz. Z kolei od wewnątrz kierowca będzie widział sytuację za szybą bez zakłóceń. Tyle w kwestii teorii, natomiast praktyka pokaże realny efekt już wkrótce, bowiem nie jest tajemnicą, że mankamentem tej technologii jest słaba widoczność podczas złych warunków atmosferycznych, a także fakt, że połączenie technologii „OWV” z pracującą wycieraczką dostępną na tylnej szybie, może powodować uszkodzenia powierzchni oklejenia. Niemniej jednak, życzymy Traficarowi aby wymienione problemy nie stały się udziałem ich samochodów oklejonych tą technologią.

Wartą zaakcentowania kwestią, jest to, że nowy styl identyfikacji będzie występował jedynie w nowych egzemplarzach samochodów Traficara które będą się sukcesywnie pojawiać w usłudze, w zamian za najbardziej zużyte egzemplarze.  Znaczy to, że obowiązywać będą jednocześnie dwa rodzaje oklejenia i klienci będą mogli wynajmować samochody zarówno w standardowym, znanym od początku „brandingiem”, a także z tym nowym. Póki co, nowe samochody dostrzeżono juź w Krakowie oraz Trójmieście.

Oprócz kwestii typowo oszczędnościowych, które jak wspomnieliśmy, były głównym argumentem za zmianą identyfikacji graficznej (Traficar również informuje, że za tą decyzj ą stały również argumenty ekologiczne), zmianę można uznać, za zgodną z kierunkiem rozwoju usług aut na minuty na świecie, który odchodzi od krzykliwych grafik które mialy zwracać uwagę przechodniów na samochód współdzielony który znacznie różnił się od innych samochodów na ulicach. Polski rynek dojrzewa coraz szybciej. Carsharing nie jest już (szczególnie w największych polskich aglomercjach) egzotyką, dlatego też Traficar idzie w kierunku bardziej stonowanych naklejek, gdy większość powierzchni karoserii nie zostanie dotknięta reklamą w jakiejkolwiek formie. Dzięki temu oklejenie tego operatora będzie służyć do potwierdzenia, że to właśnie nasz zarezerwownay Clio, a nie aby atakować pieszych i innych kierowców „bogatym” zestawem informacji dostępnych na karoserii. Taką drogą podążył już dawno amerykański lider carsharingu – ZipCar, a także podobną skromną identyfikację proponuje choćby DriveNow czy Car2Go.

W Polsce póki co dominują mocno zagęszczone oklejenia a Traficar jest pierwszym z działających operatorów który rezgygnuje z takiego oklejenia, a czy to właściwy kierunek i czy dadzą się do niego przekonać inni usługodawcy, zapewne dowiemy się z czasem.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz

Zamknij menu