Samochody i hulajnogi w abonamentach.
Sprawdzamy opłacalność.

Współdzielona mobilność w największych polskich miastach staje się coraz bardziej multi-modalna. Oprócz rowerów od których się zaczęło, mamy samochody, skutery czy hulajnogi. Kwestią czasu było też pojawienie się bardziej rozbudowanych form wynajmu, które w szczególności miały odpowiadać na potrzeby klientów korzystających z współdzielonych pojazdów częściej niż przeciętnie.

Pierwszym operatorem oferującym abonamenty na współdzielenie była Vozilla, która w dalszym ciągu oferuje swój produkt, jednak w związku z piątkową deklaracją zakończenia oferowania swojej usługi, do której dojdzie ostatecznie w kwietniu br. w praktyce straciła ona większy sens, tym bardziej, że zgodnie z informacją bezpośrednio od operatora, z każdym tygodniem liczba dostępnych we Wrocławiu samochodów, będzie spadać.

PANEK CarSharing

Kolejnym i jednocześnie ostatnim operatorem carsharingu, który oferuje na ten moment usługę abonamentu na wynajem pojazdów, jest Panek, który w styczniu 2020 uruchomił drugą już odsłonę swojej subskrypcji. Pierwszy model subskrypcji oferowanych przez tego operatora, zakładał dwa rodzaje oferty, która docelowo oferowała ten sam skutek, czyli:
– obniżoną stawkę za każdy przejechany kilometr (0,50 PLN zamiast 0,80 PLN)
– obniżoną stawkę za każdą minutę postoju (0,10 PLN zamiast 0,20 PLN)
– zerową odpowiedzialność za szkodę niezależnie od klasy wynajmowanego samochodu
Koszt odnawianej co miesiąc subskrypcji to 79 PLN (lub 49 PLN dla klientów posiadających aktywny status studenta)

Powyższa oferta jest już jednak niedostępna, chociaż klienci, którzy w momencie wprowadzania nowej odsłony posiadali aktywną poprzednią wersję, mogą z niej korzystać do odwołania, co nie jest pozbawione sensu, natomiast o tym napiszemy jeszcze dalej.

Aktualnie subskrypcja Panek CarSharing oferowana jest w trzech opcjach:
– BASIC (49 PLN m-c)
– OPTIMUM (79 PLN m-c)
– PREMIUM (179 PLN m-c)
Zasadniczą różnicą wobec poprzedniej edycji Subskrypcji Panek, jest to, że teraz klient decydujący się na ten produkt, otrzymuje w pełni wpłacaną kwotę na swoje konto jako bonus do wykorzystania. Ponadto, podobnie jak w poprzedniej odsłonie klient otrzymuje zniesienie odpowiedzialności za uszkodzenie samochodu a także obniżoną stawkę za kilometr, chociaż tutaj poziom obniżki zależy od wybranego rodzaju subskrypcji.  Najwyższy poziom obniżki gwarantuje najdroższe PREMIUM (0,59 PLN zamiast 0,80 PLN). OPTIMUM to 0,69 PLN zamiast 0,80 PLN oraz BASIC, gdzie obniżka jest jedynie symboliczna i wynosi 0,79 PLN zamiast 0,80 PLN. Symboliczna obniżka najniższego pakietu nie jest jedyną gorszą wiadomością związaną z najnowszą subskrypcją, ponieważ warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, że w odróżnieniu od poprzedniej wersji, w aktualnej subskrypcji nie występuje już obniżona opłata za minutę postoju (0,10 PLN zamiast 0,20 PLN)

Sprawdźmy jednak w jakich okolicznościach zakup najnowszego produktu abonamentowego u największego polskiego operatora carsharingu się opłaca.

Decydując się na najniższą opcję – BASIC, płacąc 49 PLN każdego miesiąca otrzymujemy 1 grosz oszczędności na każdym kilometrze. W tym przypadku, aby zainwestowane 49 PLN się “zwróciło” powinniśmy miesięcznie przejechać około 4000 kilometrów co wydaje się absurdalne, natomiast przypomnieć w tym miejscu należy, że klient zakupując nowy model subskrypcji, kwotę zakupu otrzymuje całościowo na konto do wykorzystania. Dlatego też w przypadku najtańszej subskrypcji nie należy zatem zwracać uwagi na osiąganą korzyść z tytułu obniżki ceny za kilometr (bo ta jest iluzoryczna) tylko przyjąć za główny benefit fakt “pełnego ubezpieczenia szkody”, które jest naprawdę korzystne zważywszy, że pełna ochrona dotyczy każdego z oferowanych przez tego operatora samochodów w tym Mercedesa GLA, gdzie odpowiedzialność za jego uszkodzenia bez wykupienia subskrypcji to aż 4000 PLN. W tym przypadku każdy kto przewiduje, że miesięcznie jego przejazdy carsharigiem będą przekraczać 50 PLN, powinien rozważyć zakup subskrypcji.

Opcja OPTIMUM to 30 PLN miesięcznie więcej, niż BASIC, natomiast wybierając ją zyskujemy już rabat w wyniku 11 groszy na kilometrze. Każde przejechanie 100 kilometrów daje w przypadku wykupienia tej subskrypcji aż 11 PLN oszczędności. Pamiętając, że jak na wstępie zauważyliśmy, że OPTIMUM jest tylko o 30 PLN droższe od BASIC, które poza brakiem odpowiedzialności za szkody na samochodzie nie daje praktycznie nic więcej. OPTIMUM Jest zatem ciekawą opcją dla kogoś, kto jeździ nawet raz w tygodniu a już opcją obowiązkową dla osób, które używają samochodów usług Panek do przejazdów międzymiastowych.

Pozostaje jeszcze do przeanalizowania opcja najdroższa czyli PREMIUM. Tutaj różnica w cenie jest już znacząca, bowiem najwyższa subskrypcja to aż 179 PLN, czyli o 100 PLN więcej niż w przypadku środkowej opcji OPTIMUM. W PREMIUM jednak stawka za kilometr to już tylko 0,59 PLN. Faktem jest, że stawka za kilometr w starej wersji subskrypcji była jeszcze atrakcyjniejsza (0,50 PLN), natomiast tam kwota zakupu nie wchodziła w skład bonusu do wykorzystania. Z drugiej jednak strony, w poprzedniej wersji subskrypcji opłata za kilometr była niższe, jednak aby skompensowała ona inwestycję 79 PLN, należało miesięcznie przejechać minimum 263 kilometry. Na tej podstawie można określić, że najwyższy poziom subskrypcji, czyli PREMIUM będzie opłacalny jedynie dla osób, które zamierzają korzystać z carsharingu regularnie, przy czym dla tej grupy klientów, korzystniejszą opcją była pierwsza, nieoferowana już subskrypcja, ponieważ w przypadku pokonywania dłuższych dystansów, każdy kilometr faktyczne pozwalał oszczędzić 9 groszy w stosunku do obecnie oferowanego produktu.

Reasumując, dla osób korzystających z carsharingu naprawdę regularnie, zakup subskrypcji PREMIUM jest dobrym posunięciem. Zakładając, że średnia wartość jednego przejazdu w ramach miasta wynosi ok 20 PLN, to wolumen już 9-10 wynajmów miesięcznie powinien zagwarantować opłacalność wyboru najwyższego rodzaju subskrypcji.

Zakup subskrypcji powinien być również pierwszym wyborem dla osób korzystających z carsharingu Panek wyłącznie do przejazdów międzymiastowych. Wystarczy, żeby były one w miarę regularne, chociaż nawet dwa przejazdy tego typu miesięcznie uzasadnia zakup subskrypcji nawet najwyższego stopnia.

LIME

Wiodący operator współdzielonych hulajnóg elektrycznych – Lime, podobnie jak Panek, w styczniu wprowadził do swojej usługi abonament. W przypadku wspóldzielonych jednośladów założenia subskrypcyjne są jednak zupełnie inne niż w przypadku samochodów. Lime od 15 stycznia oferuje swoim klientom możliwość zakupienia tygodniowego abonamentu w wysokości 19,99 PLN. Nie wpływa on jednak na cenę przejazdów, które pozostają bez zmian, ale zeruje opłatę startową, wynoszącą w Lime 3 PLN. Szybko licząc, wystarczy w ciągu tygodnia wynająć elektryczną hulajnogę na minuty 7 razy (1 wynajem dziennie), aby zakupiony abonemnt przyniósł realną korzyść.

Na pierwszy rzut oka wydaważ się może, że atrakcyjność abonamentu od Lime jest oczywista, należy jednak rozwaćyć na ile hulajnogi współdzielone są wykorzysytwane przez klientów regularnie, jako codzinny środek lokomocji w mieście. Zasadnicza różnica modelowa pomiędzy abonamentami Lime i Panek jest taka, że w przypadku samochodów realną korzyść możemy osiągnąć nawet przy jednym odpowiednio długim wynajmie o wartości minimum 49 PLN. Natomiast w hulajnogach głównym założeniem korzyści abonamentowej jest regularne korzystanie z usługi. Tam sytuacja jest o tyle prosta, że “hulajnogowy” abonament opłaca się konkretnie od siódmego wynajmu w tygodniu. Każde odchylenie w jedną bądź w drugą stronę powoduje odpowiednio stratę (wyższa cena opłaty abonamentowej, niż oszczędność z tytułu anulowania opłaty startowej), bądź multiplikację korzyści (każde wypożyczenie powyżej 7 w tygodniu to realna oszczędność na poziomie 3 PLN)

Podsumowanie

Niezależnie od powyższego, nie sposób realnie odpowiedzieć czy to już faktycznie czas na abonamenty w usługach współdzielenia. Jest to pojęcie względne, ponieważ wszystko zależy od tego na ile klient traktuje “sharing” środków transportu jako codzienny środek lokomocji, a na ile jest to wyłącznie sytuacyjna alternatywa, która zdarza się sporadycznie. Chociaż nie sporadyczność jest “wrogiem” abonamentów czy subskrypcji na tyle na ile jest nim nieregularność wynajmów. Dopiero ich regularność pozwala na podjęcie decyzji o wyborze abonamentu bądź subskrypcji, która przynosi tym większą korzyść im częściej z usługi współdzielenia pojazdów korzystamy. Jedno co jednak jest pewne, to to, że inicjatyw abonamentowych będzie z czasem przybywać, tak samo jak wzrasta stale ilość klientów, którzy przekonują się do usług wynajmu pojazdów “na minuty” i na dłużej, nawet mimo faktu, że pionier abonamentów zdecydował o zakończeniu swojej działalności.

 

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz

Zamknij menu