Rynek nie znosi próżni.
Bolt wprowadza hulajnogi.

W zeszłym miesiącu najwięksi operatorzy współdzielonych hulajnóg w Europie zawiesili swoją działalność. Powodem takiego stanu rzeczy jest rzecz jasna koronawirus. Z polskich ulic zniknęły jednoślady marek Bird, Hive oraz Lime. Oficjalne doniesienia mówią na ten moment o zawieszeniu działania usług, chociaż wielu obserwatorów rynku (m.in Bloomberg) wieszczy Lime-owi całkowite zamknięcie działalności na całym świecie.

Jednak nie hulajnogom Lime jest poświęcony dzisiejszy materiał, a marce, która w Polsce jest już bardzo dobrze znana, chociaż do niedawna jeszcze nie z hulajnóg. Mamy na myśli konkretnie usługę przewozu osób – Bolt, która kilka dni temu uruchomiła w Warszawie i Krakowie usługę “hulaj-sharingu” wykorzystując niejako lukę, pozostawioną przez wspomnianych wyżej operatorów.

Uruchomienie usług w momencie pandemii może wydawać się posunięciem kontrowersyjnym, natomiast Bolt wejście na rynek współdzielonych hulajnóg połączył z akcją bezpłatnego udostępniania swoich jednośladów dla przedstawicieli służby zdrowia co jest posunięciem zdecydowanie szczytnym. Cennik dla pozostałych użytkowników to: 1 PLN za rozpoczęcie wynajmu oraz 0,60 PLN za każdą minutę.

Dostęp do jednośladów Bolt-a zapewnia ta sama aplikacja, z której korzystają klienci usługi przewozu osób tego operatora, a jego wejście na rynek “sharingu” hulajnóg jest kolejnym dowodem na ogólnoświatowy trend agregacji różnych środków transportu w jednej aplikacji. Warto jeszcze w tym miejscu zauważyć, że polski rynek nie jest pierwszym na którym Estończycy wprowadzili jednoślady na minuty, bowiem już w lecie zeszłego roku hulajnogi Bolt-a były dostępne w ich rodzinnym Tallinie i w sąsiedniej Rydze.

Udostępnij przez :

Ten post ma 2 komentarzy

Dodaj komentarz