Rosja nadal na czele,
również w bogactwie wyboru.

Dla Rosjan, podobnie jak dla Polaków, carsharing jest nadal stosunkowo nowym zjawiskiem. Mimo jednak krótkiej historii współdzielonych samochodów w największym kraju na świecie, nie przeszkodziło to Rosji być rekordowym w skali Europy rynkiem dla „aut na minuty” w aż kilku dziedzinach. Najważniejszą z nich jest posiadanie w swoich granicach największego operatora carsharingu w Europie – Yandex Drive, który legitymuje się ponad 20 tysiącami samochodów współdzielonych, w samej tylko Rosji. Co więcej, drugie miejsce w tej klasyfikacji zajmuje również usługa z Rosji, konkretnie Delimobil oferujący łącznie 16 tysięcy samochodów do wynajmu za pomocą telefonu.

Rosyjski carsharing to jednak nie tylko rekordowe floty pod względem ilości. Duże wrażenie również robi różnorodność floty i szeroki wachlarza współdzielonych samochodów do jakich mają dostęp szczególnie mieszkańcy Moskwy. Z rosyjskiej stolicy co rusz docierają wieści o nowych, zaskakujących modelach udostępnianych w tamtejszych usługach. Nie inaczej jest dzisiaj, gdy zwracamy uwag na hit jaki zafundował swoim klientom wspomniany już Delimobil, który w ostatni piątek wprowadził do usługi samochód marki Kia Stinger. Co ciekawe, najdroższy i najszybszy model tej koreańskiej marki udostępniony jest w aż 30 sztukach, a do tego usługodawca postawił na bardzo symboliczne oklejenie.

Stinger to nie koniec ciekawych nowości z rynku naszych sąsiadów. Inny duży, rosyjski usługodawca – CityDrive poinformowało o wprowadzeniu aż 500 egzemplarzy najnowszego modelu marki Renault – Arkana. Francuski crossover dopiero co miał swoją europejską premierę, a już wkrótce pół tysiąca tych samochodów zostanie oddanych do dyspozycji moskiewskich klientów carsharingu.

W Polsce, a w szczególności w Warszawie, klienci carsharingu nie mają prawa narzekać, wszak w samej stolicy mając zainstalowane aplikacje wszystkich działających operatorów carsharingu w naszym kraju, możemy wypróbować kilkadziesiąt różnych modeli, chociaż pod tym względem jeszcze trochę nam do Moskwy brakuje.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz