PKP zamierza uruchomić dworcowy carsharing.

Niemal od początku rozwoju usług carsharingu w Polsce, operatorzy przystąpili do ofensywy w portach lotniczych organizując na ich terenie parkingi specjalne dla swoich usług. Było to działanie o tyle logiczne i o tyle łatwiejsze do wykonania, bowiem dwóch największych polskich usługodawców aut na minuty, to przede wszystkim duże, sieciowe, tradycyjne wypożyczalnie samochodów – Express (Traficar) oraz Panek (Panek CarSharing) oferujące swoje usługi m.in na lotniskach. Jednak nie tylko operatorzy mający wcześniejsze doświadczenia z lotniskami poszli w tym kierunku. Swoją strefę we wrocławskim porcie lotniczym ma również tamtejszy elektryczny operator – Vozilla.

Skoro z lotniskami współpraca układa się polskiemu carsharingowi tak dobrze, to czy można to powiedzieć o symbiozie z komunikacją kolejową? Niekoniecznie, chociaż pewne kroki są zauważalne. Potencjał dostrzegło już w 2017 roku 4Mobility, które posiadając jeszcze wyłącznie usługę stacjonarną, uruchomiło jedną ze „stacji” na zamkniętym parkingu przed samym Dworcem Centralnym w Warszawie, która zresztą działa do dziś u tego usługodawcy. Inny operator działający m.in. w Warszawie – Panek CarSharing kilka tygodni temu uruchomił parking specjalny przed Dworcem Zachodnim. Jak widać, „coś” w tej materii zdecydowanie się dzieje, natomiast nie można powiedzieć, że są to działania na szeroką skalę, tym bardziej jeśli spojrzymy na naszych zachodnich sąsiadów – Niemców, u których wynajem samochodów na minuty na dworcach kolejowych jest absolutną codziennością. Jest to jednak zupełnie naturalne, gdyż właścicielem jednego z największych tamtejszych carsharingów – Flinkstera jest odpowiednik naszego PKP – DB (Deutsche Bahn). DB deklarował w 2015 roku, że w swojej usłudze posiada już ponad 3000 samochodów które udostępniane są na terenie ok 1000 lokalizacji (w większości na dworcach kolejowych) w ponad 200 miejscowościach. Istotnym jest fakt, że Flinkster jest usługą stacjonarną i samochody w niej rezerwuje się na zasadzie kalendarza, podobnego do tego gdy rezerwujemy samochód w tradycyjnej wypożyczalni. Rezerwujemy samochód wybierając lokalizację, datę i godzinę rozpoczęcia wynajmu oraz deklarujemy miejsce i czas zwrotu samochodu.

Jak donosi portal Transport-publiczny.pl, PKP również planuje uruchomić podobny projekt w Polsce przy założeniu, że będzie opierać się on wyłącznie na samochodach elektrycznych (Flinkster posiada również samochody elektryczne, lecz zdecydowana większość aut wykorzystywanych w usłudze to samochody spalinowe).  Przed wieloma dworcami kolejowymi w Polsce mają pojawić się wkrótce ładowarki dla samochodów elektrycznych i faktycznie pierwsze z nich już stoją (m.in. w Katowicach czy Siedlcach).

Głównym celem jest zapewnienie pasażerom kolejowym tzw. transportu na ostatniej mili. Takie rozwiązanie ma również służyć zachęceniu nowych klientów do korzystania z usług kolei – mówi Bartłomiej Sarna z biura prasowego PKP SA.

Według założeń usługa carsharingu będzie oferowana we współpracy z zewnętrznym partnerem. Szczegóły oferty będą znane po zawarciu umowy z wykonawcą. – Projekt, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, powinien zostać uruchomiony do końca 2019 roku. Przed nami jeszcze wiele ustaleń w tym zakresie, które mogą wpłynąć na ostateczny termin uruchomienia usługi – informuje Bartłomiej Sarna.

Mając na uwadze fakt, że PKP zamierza uruchomić usługę w oparciu o samochody elektryczne, można zakładać, że najlepszym partnerem do tego projektu byłoby Innogy mające już doświadczenie w pełni elektrycznym carsharingiem w Warszawie lub 4Mobility które wspierane przez PGE zapowiada stopniową elektryfikację swojej floty. Mimo powyższego, z nieoficjalnych informacji do jakich dotarł nasz portal, poważnym kandydatem do uruchomienia pilotażowego projektu z PKP jest Traficar. Jak jednak będzie w rzeczywistości powinniśmy dowiedzieć się jeszcze w tym roku.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz

Zamknij menu