Ekar – czyli carsharing po arabsku.

Rzadko spoglądamy w kierunku Bliskiego Wschodu, ponieważ współdzielona mobilność nie jest z pewnością pierwszym co się kojarzy myśląc o Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Dubaju, a już zdecydowanie nie kojarzy się z Arabią Saudyjską, która z perspektywy cywilizacji europejskiej, jest jednym z najbardziej zamkniętych krajów świata.

Arabia Saudyjska i samochody w pierwszej myśli kojarzą się z białymi luksusowymi terenówkami, tanim paliwem i zakazem prowadzenia dla kobiet. Zakaz dla pań, stosunkowo niedawno został zniesiony, natomiast nie zmienia to faktu, że społeczeństwo arabskie uznawane jest za jedno z najbardziej konserwatywnych na świecie. Jakie zatem szanse na sukces miałby mieć w tym rejonie carsharing?

Otóż, perspektywy ma całkiem niezłe, co stara się wykorzystać od 2019 roku firma Ekar, która właśnie wtedy w arabskiej stolicy – Rijadzie uruchomiła pierwszy w tym kraju carsharing. Ekar nie jest jednak start-upem, który porwał się „z motyką na słońce”,  a doświadczonym usługodawcą, który od 2016 roku działa i rozwija się w sąsiednich Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Na tą chwilę Ekar działa w 4 miastach Bliskiego Wschodu (Rijad w Arabii Saudyjskiej oraz Abu-Zabi, Dubaj i Szardża w ZEA) i udostępnia w nich łącznie 2 tysiące samochodów. Ilość aut jest całkiem pokaźna, ale to nic w porównaniu do ambitnych planów operatora, który deklaruje do końca roku powiększenie parku samochodowego do poziomu 10 tysięcy „aut na minuty”. Jak podaje założyciel i obecny Prezes usługi Ekar – Vilhelm Hedberg, pomimo ograniczeń związanych z epidemią Covid-19, usługa w roku 2020 zanotowała prawie 20% wzrost w przychodach, a w związku z planowanym dynamicznym rozwojem, Hedberg planuje zwiększenie przychodów 4-krotnie do końca 2022 roku, kiedy to usługa Ekar ma ostatecznie osiągnąć rentowność.

Interesującym wyróżnikiem usługi Ekar jest to, że samochody można wynająć w niej na krótki, kilkuminutowy przejazd, ale również udostępniona jest opcja wynajmu w abonamencie przypominającym wynajem długoterminowy, jednak bez konieczności wyboru konkretnego samochodu na cały okres. Takie rozwiązanie jest szczególnie interesujące z perspektywy wielu pracowników kontraktowych z całego świata, których setki tysięcy pracują w Abu-Zabi i Dubaju. Następnym wartym zauważenia szczegółem, który zastosowany został w usłudze Ekar, jest „wewnętrzny agregator” usług tradycyjnego wynajmu, gdzie bliskowschodni carsharingu współpracuje z tamtejszą filią giganta branży Rent a Car – firmą Avis. Działa to tak, że za pomocą aplikacji do carsharingu, można również zarezerwować i wynająć samochody z tradycyjnego wynajmu krótkoterminowego.

Arabia Saudyjska mimo swojego rozmiaru, jest póki co w przypadku carsharingu rynkiem jeszcze świeżym ale dzięki m.in takimi inicjatywom jak Ekar, szybko się rozpędza, tym bardziej, że Ekar jeszcze w tym roku zamierza utworzyć kolejne oddziały swojej usługi w innych miastach Arabii Saudyjskiej, tym bardziej, że mieszkańcy tego kraju przyjęli u siebie carsharing bardzo dobrze, a o planach wejścia również ze swoim carsharingiem na Ziemię Saudów mówi również główny konkurent Ekara, czyli U-Drive, który działa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Zainteresowanie rodzimych mieszkańców tamtego rejonu tego typu usługami, może w pierwszej kolejności dziwić, wszak poziom życia obywateli stoi na stosunkowo wysokim poziomie, a cena benzyny jest z naszej perspektywy symbolczna, tym bardziej motywowanie „lokalsów” do współdzielenia samochodów kosztem własnego auta wydaje się działaniem skazanym na porażkę. Okazuje się jednak, że pomimo bogatych złóż ropy naftowej, tamtejsi decydenci doskonale rozumieją, że era świetności transportu opartego na paliwach płynnych może się wkrótce zakończyć, dlatego już teraz, obywatele tych krajów testują różne typy alternatywnych rozwiązań aby być przygotowanym na zmiany, które mogą nadejść w najbliższych dekadach.

Udostępnij przez :

Ten post ma 12 komentarzy

Dodaj komentarz