Stołecznych usług zabawy ze strefą.

  • Post author:
  • Post category:Warszawa

Dwie największe usługi współdzielonej mobilności samochodowej w Warszawie, mogą pochwalić się już półrocznym doświadczeniem, w wynajmie minutowym swoich samochodów w tym mieście. Stołeczne usługi są na pierwszy rzut oka do siebie bardzo podobne. Nawet pod względem ilości samochodów (po 300), a także w temacie stref działania, które w obu przypadkach obejmują kilkanaście stref stolicy. Warto jednak zwrócić uwagę, że obie firmy komponowały swoje strefy w sposób zupełnie odwrotny do konkurenta.

Szczególnie przełom listopada i grudnia jest w tej kwestii interesujący, ponieważ Traficar ogłosił dodanie do swojej strefy m.in Białołękę, czyli najgęściej zaludnioną dzielnicę Warszawy, gdzie dotąd usługi Traficara dotąd nie było. Nie jest to pierwszy raz, gdy ten usługodawca dodawał poszczególne dzielnice do zasięgu swojego działania. Robili to niemal od początku swojej działalności w Warszawie, gdzie zaczęli od tylko kilku dzielnic najbliższych Śródmieściu, aby z czasem dodawać kolejne coraz bardziej oddalone części. Zupełnie inaczej rozegrał to Panek CarSharing, który już na samym początku udostępnił swoją strefę w maksymalnym zakresie 16 dzielnic, która niemal w niezmienionej formie utrzymała się przez pół roku. Pół roku i na tym koniec, bowiem białe Yarisy tego usługodawcy opuszczają dzisiejszej nocy kilka miejsc w których dotychczas można było je zostawiać. Na pierwszy rzut oka wydaje się to absurdalnie, natomiast jak deklaruje operator Panek CarSharing, strefa ograniczana jest w miejscach w których auta były rzadko używane, a pozostawione przez jednego klienta, trzeba było po kilku dniach bezczynności przenosić do innego miejsca, z większym popytem na carsharing. Mamy zatem do czynienia z podobnymi usługami, gdzie jedna poszerza strefę, a druga ją ogranicza.

Kluczem do zrozumienia tego ewenementu, jest fakt związany z najistotniejszą jednostką miary dla współdzielonej mobilności w miastach. Jest nią bez wątpienia gęstość. W sytuacji gdy mamy określoną ilość samochodów na pewnym konkretnym obszarze, to właśnie ich zagęszczenie będzie decydować jak daleką drogę będziemy musieli przemierzyć do najbliższego samochodu. Im większa gęstość, tym większa szansa, że auto gdy będziemy go potrzebować będzie całkiem niedaleko, co zapewne skłoni nas do skorzystania z niego. Jeśli auto stale będzie zbyt daleko, usługa będzie dla nas bezwartościowa i na pewno nie skłoni nas do sprzedaży swojego samochodu. Tą zależność zdaje się rozumieć Panek CarSharing, zmniejszając swoją strefę, dzięki czemu w pozostałym aktywnym obszarze, szansa trafienia samochodu będzie większa. Nie należy jednak domniemywać, że Traficar z kolei tego nie dostrzega, gdyż mieli do czynienia z dużym zagęszczeniem od samego początku, jednak ilość klientów nie była zapewne zadowalająca, bowiem ktoś, kto jest poza strefą, w ogóle taką ofertą się nie zainteresuje.

Panek CarSharing poszedł jeszcze dalej, chcąc spróbować swoich sił z carsharingiem…. stacjonarnym. Za taki właśnie należy uznać kilka wysp w ościennych miastach Warszawy, jak Legionowo, Piaseczno, Pruszków, czy nawet Grodzisk Mazowiecki. W tych miejscowościach wyznaczono niewielkie fragmenty, w których można pozostawić samochody którym przyjechało się z Warszawy, jak i również do Warszawy z powrotem dojechać. Osoby z tych miejscowości będą mogły dzięki tak skonfigurowanej usłudze dojechać choćby na lotnisko Modlin. Czy okaże się to dobrym pomysłem wkrótce się dowiemy. Czy taka hybryda freefloatingu, z usługą stacjonarną w mniejszych miastach aglomeracji ma sens? O tym zadecydują klienci, bo trudno nie przyznać racji twierdzeniu, że ruchy czy to usługi Panek czy Traficar, motywowane są właśnie sugestiami klientów. I tak to właśnie powinno wyglądać.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz