„Rozbioru” Paryża ciąg dalszy. Car2Go wraca do Francji.

Jeszcze całkiem niedawno, za wzór usługi współdzielonej mobilności, tym bardziej elektrycznej, uznawano paryski AutoLib. Nasi czytelnicy, wiedzą doskonale, że wspomnianego operatora spotkał przykry los i w skutek m.in odcięcia miejskich subwencji, zamknął on swoją usługę w francuskiej stolicy usuwając z jej ulic prawie 4 tysiące elektrycznych samochodów Bollore Bluecar. Właściciel AutoLib nie zniknął z rynku aut na minuty całkowicie, bo świadczy nadal usługi choćby w Bordeaux czy w Lyonie. Nie zmienia to jednak faktu, że paryski rynek utracił bezpowrotnie swój największy carsharing, pozostawiając do zagospodarowania potężny i bardzo dobrze przygotowany dla współdzielonej elektromobilności rynek, składający się z ponad tysiąca stacji do ładowania (warto zauważyć, że każda z wspomnianych tysiąca stacji zawierała przynajmniej dwa punkty ładowania).

Nie trzeba było długo czekać, aż nowi operatorzy zainteresują się Paryżem i skierują tam swoje inwestycje. Pierwsze w kolejce, co nie powinno dziwić były koncerny francuskie, czyli Renault (Moov’in Paris) i PSA (Free2Move) o czym informowaliśmy już na naszych łamach we wcześniejszych wpisach. Wczoraj do grona paryskich operatorów dołączył niemiecki Car2Go, który wypuścił na ulice 400 w pełni elektrycznych Smartów ForTwo ED. Do dyspozycji klientów, udostępnionych zostało również 1100 punktów ładowania, które widoczne są w aplikacji mobilnej operatora. Wielkość paryskiej strefy to 77 km2, a opłaty zostały określone dynamicznie i wynoszą od 0,24 do 0,34 EUR za każdą minutę użytkowania, w zależności od pory dnia i lokalizacji w której samochód został wynajęty.

Dzięki wprowadzeniu nowych 400 elektrycznych samochodów do swojej współdzielonej floty, łączna ilość elektrycznych aut na minuty Car2Go wynosi już 2100 samochodów (oprócz Paryża, elektryczne Smarty niemieckiego operatora jeżdżą również w Amsterdamie, Madrycie i Stuttgarcie), dzięki czemu to właśnie Car2Go może nazywać się największym zero-emisyjnym carsharingiem w Europie. Godnym zauważenia faktem jest również to, że usługa Daimlera wraca do Francji po ponad 6 latach, bowiem w lipcu 2012 roku niemiecki operator zamknął w Lyonie swój jedyny do wczoraj oddział w tym kraju.

Na koniec jeszcze chcielibyśmy zwrócić uwagę na stosunek punktów ładowania do ilości samochodów, który wynosi w przypadku najnowszej paryskiej usługi niespełna 3 punkty ładowania na jeden samochód, co jest potwierdzeniem tezy o której piszemy od dawna, wg której jedynie większa ilość ładowarek niż współdzielonych samochodów, może przynieść wymierny sukces operatorowi. Potwierdza to swoimi wcześniejszymi ruchami zarówno PSA (zamknięcie usługi MultiCity w Berlinie) czy właśnie Daimlera (zamknięcie usługi Car2Go w SanDiego) które zdecydowały się na wyjście z lokalizacji gdzie ilość stacji do ładowania była niewystarczająca.

Udostępnij przez :
Zamknij menu