Minuta czy kilometr? Tryb czasowy czy mieszany? Sprawdzamy który korzystniejszy.

Wielokrotnie w naszych materiałach zwracaliśmy uwagę na fakt, że na rodzimym rynku carsharingu wykształcił się typowo polski system naliczania opłat, który niespotykany jest praktycznie za granicą. Chodzi tutaj o system mieszany, gdzie jednocześnie naliczana jest opłata za pokonany dystans (km) jak i za czas użytkowania samochodu (min). Z takiego trybu korzysta większość polskich usługodawców (4mobility, Click2Go, EasyShare, MiiMove, Panek, Traficar). Druga grupa, to usługi stawiające na prostszy cennik, oparty wyłącznie na opłacie za czas. Ten model jest bastionem „elektryków”, bowiem znaleźć go póki co możemy wyłącznie w usługach opartych na samochodach elektrycznych, czyli w GreenGoo, eCarze od Taruona oraz w Vozilli. Nie jest jednak tak, że o wyborze jednego czy drugiego modelu cenowego decyduje rodzaj napędu, ponieważ są od tej reguły wyjątki, jak choćby pilotażowy system carsharingu Innogy, który opierał się wyłącznie na samochodach elektrycznych, a oparty był na jednoczesnej opłacie za czas i dystans. Inną kwestią jest, że utarło się faktycznie przekonanie, że system naliczania wyłącznie za czas jest ściśle związany z usługami elektrycznymi, co jest założeniem błędnym. Mogłoby mieć sens, gdyby faktycznie prąd do zasilania tych samochodów był za darmo. Owszem, dość powszechne są w Polsce ładowarki udostępnione dla użytkowników samochodów elektrycznych bezpłatnie, niemniej jednak należy pamiętać, że jest to w głównej mierze element PR-owy, oraz działanie mające na celu wspieranie rozwoju elektromobilności, celem jej spopularyzowania. Prąd jednak nie jest i na pewno nie będzie za darmo w przyszłości, przez co należy całkowicie odrzucić argumenty za tym, że carsharing elektryczny nie powinien posiadać opłaty za km, bo przecież nie płaci za zakup paliwa do jego napędu.

Powyżej napisaliśmy, że system mieszany to typowo polska specjalność. Jak zatem robią to za granicą? Otóż tam standardem jest oparcie na opłacie minutowej (również w usługach z samochodami spalinowymi), z gwarantowanym pakietem darmowych kilometrów do wykorzystania. Jedni operatorzy proponują 50 km, inni 100, a jeszcze inni 200. Dowolność jest w tej materii nieograniczona.

Wróćmy jednak do Polski i sprawdźmy który z modeli jest dla klienta najbardziej korzystny. Czy ten oparty na trybie mieszanym, czy ten oparty wyłącznie na opłacie za czas, gdzie kilomtetry nie są naliczane. Do ilustracji materiału użyliśmy fotografii z Katowic, gdzie obok siebie stoją 3 dostępne tam usługi, z czego dwie (eCar oraz GreenGoo) wykorzystują właśnie model wyłącznie minutowy, a Traficar z kolei nalicza klientów w trybie mieszanym. Który model Katowiczanom się bardziej opłaca? Który model opłaca się bardziej Wrocławianom którzy również mogą stać przed podobnym dylematem przy wyborze pomiędzy Vozillą (tryb minutowy) a wspomnianym już Traficarem (tryb mieszany?). Na dokładkę sprawdzimy jeszcze Warszawę gdzie porównamy najtańszą na tą chwilę stołeczną usługę Panek Carsharing, z potencjalnym usługodawcą który zdecydowałby się na wprowadzenie wyłącznie opłaty minutowej na poziomie 1 PLN.

Do testów wybraliśmy trasy w każdym z wybranych miast w dwóch różnych porach dnia: podczas popołudniowego szczytu, oraz w godzinach wieczornych, gdy ruch na ulicach jest już niewielki.

Katowice:

W stolicy Górnego Śląska wybraliśmy trasę pomiędzy ulicą Głuszczów na południu miasta, a ulicą Mikusińskiego na północy. Najlepsza trasa pomiędzy oboma lokalizacjami w popołudniowym szczycie o g. 17:00 dnia powszedniego liczy 12 km i wg mapy Google o tej porze dnia, będziemy jechać nią dokładnie 24 minuty. (24 min / 12 km). Z kolei w godzinach wieczornych (21:00) mapy Google wyliczyły najlepszą trasę długości 11 kilometrów, na pokonanie których potrzeba 21 minut. (21 min / 11 km)

Wrocław:

W stolicy Dolnego Śląska nasz wybór padł na trasę z zachodniej części miasta, konkretnie z ulicy Dokerskiej do położonej po prawej stronie Odry dzielnicy Sępolno. Najlepsza trasa liczy 12 kilometrów, a na jej pokonanie Google zakłada 28 minuty (28 min / 12 km). Natomiast w godzinach wieczornych na pokonanie tej samej trasy długości 12 km, potrzeba już tylko 22 minut (22 min / 12 km).

Warszawa:

W przypadku Warszawy wybraliśmy nieco dłuższą trasę, łączącą popularny „Mordor” czyli najbardziej zatłoczone warszawskie skupisko biurowców, oraz ulicę Mehoffera w położonej na północy miasta dzielnicy Białołęka. W popołudniowym szczycie pokonanie trasy liczącej 26 kilometrów zajmuje wg Google około 43 minuty. (43 min / 26 km). Na pokonanie jej w godzinach wieczornych potrzeba już znacznie mniej czasu, bo tylko 28 minut (28 min / 26 km)

Przejdźmy zatem do podsumowania:

Katowice:

szczyt:
24 min & 12 km (tryb minutowy – GreenGoo = 23,76 PLN) vs (tryb mieszany – Traficar = 21,60 PLN) = wygrywa Traficar
wieczór:
21 min & 11 km (tryb minutowy – GreenGoo = 20,79 PLN) vs (tryb mieszany – Traficar = 19,30 PLN) = wygrywa Traficar

Wrocław:

szczyt:
28 min & 12 km (tryb minutowy – Vozilla* = 28,00 PLN) vs (tryb mieszany – Traficar = 23,60 PLN) = wygrywa Traficar
wieczór:
22 min & 12 km (tryb minutowy – Vozilla = 22,00 PLN) vs (tryb mieszany – Traficar = 20,60 PLN) = wygrywa Traficar

*w przypadku Vozilli, braliśmy pod uwagę dotychczasowy cennik, obowiązujący jeszcze do 4 marca br.

Warszawa

szczyt:
43 min & 26 km (tryb minutowy – carsharing 1 PLN/min = 43,00 PLN) vs (tryb mieszany – Panek CarSharing = 38,40 PLN) = wygrywa Panek CarSharing
wieczór:
28 min & 26 km (tryb minutowy – carsharng 1 PLN/min = 28,00 PLN) vs (tryb mieszany – Panek CarSharing = 30,90 PLN) = wygrywa carsharing z opłatą minutową

Jak widać po powyższych testach, wyniki są dość zbliżone. Niemniej jednak, w większości przypadków nieznacznie wygrywał operator oferujący tryb mieszany, a to z tego względu, że każdorazowo gdy w gęstym ruchy miejskim czas potrzebny na pokonanie kilometra oscyluje w okolicach 2 minut, tryb mieszany będzie wygrywał. Doskonale widać to w przypadku porównania w Warszawie, która nie ma obecnie operatora oferującego tryb wyłącznie minutowy, a jednak mimo wszystko zawarliśmy jej przykład w naszym teście. Jak widać w sytuacji, gdy droga jest pusta i pozwalająca na rozwinięcie większych prędkości (np autostradowe obwodnice miasta) to nawet oferujący obecnie najkorzystniejszy w Polsce tryb mieszany – Panek CarSharing nie wygra z operatorem oferującym usługę opartą wyłącznie na minucie jazdy. Wygra natomiast zdecydowanie w sytuacji gdy przyjdzie mu się mierzyć z takim operatorem przebijając się przez naszpikowane światłami i zakorkowane ulice centrum.

Słuszność ma każdy kto zwróci uwagę na fakt, że klienci mających obecnie „wyłączność” na tryb minutowy, operatorów carsharingów na prąd, mogą  poruszać się bus-pasami co może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść trybu minutowego. natomiast pamiętać należy, że bus-pasy nie są widokiem powszechnym w polskich miastach. W Warszawie owszem jest ich kilkadziesiąt kilometrów, natomiast dla porównania w Katowicach nie ma takiego pasa ani kilometra. Inna sprawa, że nawet stołeczne bus-pasy nie dają gwarancji szybszej jazdy, gdyż permanentnie są one wykorzystywane przez samochody do jazdy po nich nieuprawnione i często wspomniane pasy nie spełniają swoich zadań.

Zanim ogłosimy ostateczny werdykt, który jednak jak widzicie wcale nie jest jednoznaczny, chcielibyśmy zwrócić uwagę na jeszcze jeden model, o którym dotychczas nie wspomnieliśmy w dzisiejszym materiale. Mamy tutaj na myśli model najbezpieczniejszy (nie motywujący klientów do żwawszej jazdy po mieście, narażając na niebezpieczeństwo przechodniów i innych użytkowników ruchu drogowego – co jest istotnym argumentem przeciwko stosowaniu trybu wyłącznie minutowego), czyli oparty na opłacie za kilometr. Model ten jest bardzo rzadki i w zasadzie potrafimy wymienić tylko jednego operatora który zdecydował się na jego zastosowanie. Jest to berliński MILES (dawniej Drive-by), gdzie w najprostszej taryfie podstawowej klient płaci 0,79 EUR (ok 3,4 PLN) za każdy przejechany kilometr… bez opłaty minutowej. Nie jest jednak tak, że auto MILES’a możemy sobie wstawić za darmo do garażu i trzymać go na specjalne okazje, bowiem gdy trzymamy samochód w wynajmie, natomiast się on nie porusza, płacimy stawkę postojową w wysokości 0,29 EUR (ok 1,24 PLN)  za każdą minutę wynajmu z wyłączonym silnikiem. Oczywiście z perspektywy polskiego rynku, ceny proponowane przez MILES wyglądają absurdalnie, bo przecież minuta postoju tam wychodzi drożej niż minuta jazdy choćby w Vozilli. Oczywistym jednak jest, że porównywanie cen naszych zachodnich sąsiadów do naszych nie ma większego sensu. Niezależnie od tego, próba dostosowania tamtejszego modelu do naszej rzeczywistości cenowej, mogłaby przynieść na rodzimym rynku aut na minuty ciekawy powiew świeżości.

Reasumując, liczby są nieubłagane. Biorąc pod uwagę, że carsharing jest usługą rozwijaną z myślą o dużych aglomeracjach, tryb mieszany jest dla klientów korzystniejszy. Szczególnie gdy staniemy w korku z którego nie możemy się wydostać. Owszem, możemy zawsze w takim momencie wyłączyć silnik i uruchomić opłatę postojową (w przypadku gdy dany operator ją oferuje), natomiast w sytuacji gdy ruch jest znacznie spowolniony i realnie poruszamy się w „żółwim” tempie, to taki trik nie zadziała. Sprzymierzeńcem trybu minutowego jest tzw „minutokilometr” czyli podróż w stosunku 1 km : 1 minuta, jednak o ile jest on do osiągnięcia w przypadku płynnej (wcale nie szybkiej) jazdy bez niezbędnego zatrzymywania się co kilkaset metrów, co jest domeną wielkomiejskiej jazdy to w trybie jazdy miejskiej po centrum, jest on nie do odtworzenia, co zresztą udowodniliśmy na naszych symulacjach (Chyba, że wykorzystujemy do jazdy obwodnice z dopuszczalnym szybkim ruchem, tak jak w Warszawie i przejazdu z „Mordoru” na Białołękę). Wracając jednak do faktu, że 100% (na chwilę tworzenia tego materiału) usług w Polsce opierających się na trybie minutowym, to usługi na autach elektrycznych, to przejazdy tymi samochodami na dłuższych dystansach są utopią, tym bardziej, że operatorzy w większości przypadków nie udostępniają kabla do ładowania tych samochodów, przez co w praktyce, auta są „uwięzione” w mieście na którego terenie „pracują”. Tryb mieszany jednak i z tym argumentem potrafi sobie poradzić, ponieważ duża część usług opartych na samochodach spalinowych, oraz na trybie mieszanym, ma przygotowaną opcję dla klientów którzy chcieliby wykorzystać auto współdzielone na dłuższej trasie. Jest to górna stawka dobowa, którą np. carsharing EasyShare oferuje w cenie tylko 50 PLN, zatem po przekroczeniu opłatą minutową górnej granicy czasu, wynoszącej 50 PLN, możemy przez cały pozostały czas do przekroczenia 24h użytkowania danego auta, skupić się jedynie na kilometrach, co nieco przypomina system ze wspomnianego wyżej MILES’a, tylko oczywiście w normalnej cenie – 0,80 PLN. Jak widać werdykt jest dość prosty i oczywisty. Tryb mieszany pod wieloma względami, użytkownikowi opłaca się bardziej.

Udostępnij przez :

Ten post ma jeden komentarz

Dodaj komentarz

Zamknij menu