Carsharing i Elektromobilność. Dobrana para?

W dniu dzisiejszym, w warszawskiej galerii sztuki współczesnej Zachęta, odbyła się trzecie już Forum Innowacyjnego Transportu, pod patronatem Fundacji Promocji Pojazdów elektrycznych, którego motywem przewodnim była ustawa o elektromobilności, która zaczyna nabierać ostatecznych kształtów, przed planowanym na początek przyszłego roku wejściem jej w życie. Forum było podzielone na dwa panele, prowadzone przez podsekretarzy stanu: Jadwigę Emilewicz z Ministerstwa Rozwoju, oraz Michała Kurtykę z Ministerstwa. Jaki jednak miało to spotkanie związek z współdzieloną mobilnością? Otóż, całkiem duży, ponieważ nie jest tajemnicą, że prace nad ustawą są z uwagą obserwowane przez osoby, oraz firmy zainteresowane Carsharingiem, gdyż od jej zapisów zależeć będzie w najbliższych czasach kierunek rozwoju programów aut na minuty w naszym kraju.

Co zatem ciekawego szykuje nam ustawodawca w temacie Carsharingu? Na pewno na uwagę zasługuje fakt, że Carsharing jako taki, ma szansę po raz pierwszy zaistnieć oficjalnie w ustawie a także została ustanowiona jego definicja. Określa ona Carsharing jako wynajem samochodów na minuty, jednak nie na dłuższy okres niż 1 doba, co może być nieco kontrowersyjne, ponieważ usługodawcy współdzielonych programów, nie mają nic przeciwko faktowi że auta w wynajmie używane będą dłużej niż przez 1 dzień. To nie jedyna kontrowersja, ponieważ wg propozycji ustawodawcy, Carsharing ma szansę stać się częścią transportu miejskiego, obok autobusów czy tramwajów. Kolejna ciekawa kwestia, nad którą zastanawiają się ministerstwa, to umożliwienie wjazdu autom współdzielonym na bus-pasy, oraz do stref 0-emisyjnych, o których ustawa mówi bardzo dużo. Oczywiście jest też mowa o parkingach płatnych, a konkretnie zwolnieniu z opłat samochodów współdzielonych. Brzmi to wszystko rewelacyjnie, natomiast trzeba pamiętać że ustawa o elektromobilności, jak sama nazwa sugeruje, traktuje o samochodach elektrycznych, zatem praktycznie wszystkie benefity o których wspomnieliśmy powyżej dotyczą aut w pełni elektrycznych, bądź hybryd, natomiast tylko tych w rodzaju plug-in, których różnice w stosunku do aut w pełni elektrycznych w oczach ministerstwa są znikome i dlatego też dedykowane im, są wszystkie te benefity, poza bezpłatnym wjazdem do stref 0-emisyjnych, gdzie hybrydy na kabel będą mogły wjechać po uiszczeniu opłaty, jak każdy samochód zasilany konwencjonalnie. Wydaje się jednak, że ustawodawca mylnie odbiera samochody hybrydowe plug-in, gdyż owszem, w tym zbiorze znajdziemy takie modele jak choćby BMW i3 gdzie obok wersji w pełni elektrycznej występuje taka z niewielkim silnikiem spalinowym “dojazdowym” który pozwala dotrzeć do najbliższej ładowarki, natomiast zdecydowanie popularniejsze są auta z silnikiem elektrycznym i niewielką baterią, ładowaną kablem, która pozwala na przejazd średnio 30 km, gdzie drugim silnikiem jest ten spalinowy. Spalinowy, który w połączeniu z zasobnym bakiem pozwala na jazdę takim autem niemalże tak jak zwykłym samochodem spalinowym bez sąsiadującego z nim silnika elektrycznego. Oczami wyobraźni dostrzegamy programy współdzielonej mobilności oparte na takich autach, które nie będą miały potrzeby ładowania baterii, gdyż bez jej używania są w pełni funkcjonalne i … nieekologiczne jak inne nowoczesne auta z silnikami spalinowymi, przy czym zachowają większość udogodnień, zarezerwowanych dla aut elektrycznych. Czy jest jeszcze coś o czym wspomnieć warto z perspektywy carsharingu? Zdecydowanie tak. Elektryczne samochody używane w programach współdzielonych, uznane za transport miejski, objęte zostaną stawką 8% VAT, a ich zakup będzie zwolniony z podatku akcyzowego.

Jak widać, udogodnień jest całkiem sporo, jednakże pamiętać należy iż w przypadku przyjęcia jej w takiej formie, może to spowodować zmierzch Carsharingu w tradycyjnym spalinowym wydaniu, gdyż ograniczenia mogące pojawić się wkrótce w miastach (choćby złowrogie podniesienie nawet o 200% stawek za parkowanie w centrum) mogą skutecznie wstrzymać rozwój usług spalinowych, które obecnie proponowane w opcji otwartej (freefloating) zapewniają swobodę korzystania z takich aut, co w przypadku samochodów 0-emisyjnych już takie wygodne nie jest. Jak jednak faktycznie ta ustawa zadziała na Carsharing, przyjdzie nam obserwować już wkrótce, ponieważ jej podpisanie planowane jest na początku przyszłego roku. Wydaje się że przed elektryczną mobilnością uciec się nie da i w sumie dobrze, bowiem niesie ona za sobą szereg korzyści, jednak czy na tak szerokie benefity dla aut elektrycznych nie jest za wcześnie? Jeśli nie teraz, to kiedy? Dlatego z tym kierunkiem należy niewątpliwie się zgodzić, natomiast naszym zdaniem taki obrót spraw dyskryminuje Carsharing tradycyjny, który powinien być wprowadzeniem do idei współdzielenia, ponieważ tylko tradycyjny Carsharing spalinowy pozwoli obecnie na odpowiednią gęstość i swobodę działania jego użytkownikom, a niestety braki infrastrukturalne pozwalające na rozwój carsharingu elektrycznego, mogą utrwalanie tej idei w głowach Polaków, znacznie utrudnić.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz

Zamknij menu