Pierwsze “koty za płoty” w stolicy.

  • Post author:
  • Post category:Warszawa

Nie minęło nawet 10 dni od oficjalnej premiery programu Traficar na warszawskich ulicach, a już musimy donieść o zdecydowanie niemiłym wydarzeniu do jakiego doszło dzisiejszego wieczora. Otóż przy ulicy Ostrobramskiej, doszło do kolizji spowodowanej przez użytkownika Renault należącego do floty współdzielonych pojazdów Traficar, w której oprócz sprawcy ucierpiały dwa inne pojazdy. Niestety sprawca kolizji był podczas zdarzenia pod wpływem alkoholu (2,4 promila alkoholu we krwii), co niestety może okazać się bolączką takich programów w Polsce. Oczywiście nasz kraj nie jest wyjątkiem, bowiem tego typu sytuacje zdarzały się zdarzają zarówno w innych programach dostępnych w Europie Zachodniej, oraz w Stanach, jak i w sumie w każdej lokalizacji gdzie tylko Carsharing występuje, natomiast oczywistym jest że takie przypadki zdarzać się nie powinny. Istotnym jest jednak aby zawczasu, społeczeństwa w których świadomość współdzielonej mobilności dopiero się rodzi zrozumiały, że takie sytuacje będą się zdarzać, podobnie jak nagminnie zdarzają się pijani kierowcy w samochodach prywatnych, co w naszym kraju jest niestety plagą. Można spodziewać się że ten przypadek, jak i każdy inny do którego zapewne dojdzie w przyszłości, stanie się orężem w rękach osób sceptycznych i nieżyczliwych współdzielonej mobilności, jednakże trzeba pamiętać że Carsharnig w żaden sposób nie wpływa negatywnie na bezpieczeństwo na drogach. Być może faktycznie sprawca tego zdarzenia wybrał Traficar, gdyż bardziej kalkulował mu się niż taksówka, natomiast czy to, że społeczeństwo otrzymało konkurencyjną alternatywę komunikacyjną jest rozwiązaniem niewłaściwym, z powodu nieodpowiedzialnych jednostek? Nie naszym zdaniem.

Warto jeszcze nadmienić co w obecnej sytuacji czeka na sprawcę tego zdarzenia. W ​​tym przypadku fakt jazdy samochodem współdzielonym nie zmienia konsekwencji, gdyż po stronie nieodpowiedzialnego użytkownika programu Traficar, będzie w tym momencie leżeć naprawa szkód na mieniu wszystkich poszkodowanych, potencjalne pokrycie szkód osobowych, które mogą zostać ujawnione u uczestników kolizji w przyszłości, a także pokrycie kosztów naprawy samochodu współdzielonego. Oczywistym jest, że sprawca kolizji pozbędzie się uprawnień do kierowania pojazdami, a także zostanie z pewnością usunięty z bazy użytkowników Carsharingu w Polsce, natomiast to jest na ten moment jest najmniejsze zmartwienie. Niech ta sytuacja będzie przestrogą dla wszystkich obecnych, jak i przyszłych użytkowników współdzielonej mobilności. Biorąc pod uwagę konsekwencje czynu, z pełną zgodą przyznajemy że w stanie upojenia alkoholowego czynnego użytkownika Carsharingu, taksówka zawsze będzie lepszym wyborem, a także będzie silnie przez nas rekomendowana w stosunku do współdzielonego pojazdu.

Foto: TVN24

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz