Kałasznikow na minuty? To całkiem możliwe.

Już na samym początku spieszymy z informacją, że amatorzy strzelania będą zawiedzeni. Wymieniając w tytule nazwisko, kojarzące się głównie z kultowym karabinem AK-47 który widnieje nawet na fladze państwowej Mozambiku, mieliśmy na myśli samochód a nie żaden produkt zbrojeniowy. Koncern Kałasznikowa oprócz produkcji właśnie uzbrojenia, zajmował się również produkcją motocykli i samochodów. Jednym z popularniejszych modeli zakładów IżAuto (tak nazywa się wydzielona spółka z koncernu Kałasznikowa) był Iż 2125 kombi (na górnym zdjęciu), który ma w pewnym sensie szansę na zrewolucjonizowanie rosyjskiego rynku aut na minuty. Brzmi jak żart? To jak zabrzmi fakt, że wspomniany Iż ma być samochodem elektrycznym, z ambicją rzucenia wyzwania Tesli? To już zupełny kosmos.
Jak się jednak okazuje, szanse na powyższy scenariusz są całkiem realne. Ciężko sobie wyobrazić pokazanego na fotografii „Iża” w konfrontacji z Teslą, jednak Rosjanie traktują to całkiem poważnie. Zaprezentowany na międzynarodowych targach zbrojeniowych Armia 2018 zakończonych waśnie w Rosji, prototyp samochodu o nazwie Kałasznikow CV-1, zbudowany właśnie na bazie modelu Iż 2125 kombi (na dolnym zdjęciu) ma skrywać w sobie silnik elektryczny z baterią o pojemności 90 kWh. Silnik ten ma zapewnić zasięg na poziomie 345 km, czyli odpowiadający pierwszym modelom Tesli, z którą konstruktorzy modelu CV-1 chętnie się porównują (póki co wyłącznie w zakresie osiągów związanych z zasięgiem). Rosyjski „elektryk” ma zapewniać przyspieszenie na poziomie 6 sekund do 100 km/h i to by było na tyle w zakresie potwierdzonych informacji od przedstawicieli koncernu.

Jeśli projekt wyjdzie poza fazę prototypu, to niewykluczone, że zawita on wkrótce na ulice Moskwy oraz innych rosyjskich miast, w charakterze aut na minuty. Już teraz pośród kilkunastu moskiewskich carsharingów, występuje operator oferujący na minuty wytwór rosyjskiej myśli technicznej o nazwie Łada Granta (usługa o nazwie Karuzel), a pewnie takich usługodawców byłoby więcej, gdyby którykolwiek rosyjski producent, oferował w sprzedaży samochód elektryczny, bowiem Rosjanie, również coraz przychylniej patrzą w kierunku aut na prąd. Z drugiej jednak strony, o ile traktujemy plany jak i możliwości rosyjskiego przemysłu, w zakresie produkcji samochodu elektrycznego całkiem poważnie, to jednak seryjna produkcja nowoczesnego samochodu w oparciu o bazę która pamięta przełom lat 60-tych i 70-tych ubiegłego wieku brzmi kontrowersyjnie. Nie uprzedzajmy jednak faktów. Mimo dość topornej sylwetki, zupełnie nieprzystającej obecnym normom bezpieczeństwa oraz aerodynamiki, auto może się podobać, a wprowadzenie go do seryjnej produkcji byłoby na pewno nie lada wydarzeniem.
Udostępnij przez :
Zamknij menu