Carsharing jako kiełbasa wyborcza? W Opolu owszem.

Mimo dość dwuznacznego tytułu, fakt posługiwania się ideą współdzielonej mobilności jako elementem kampanii wyborczej uważamy za działanie ze wszech miar pożyteczne i zasługujące na uznanie. Niemniej jednak mała skuteczność obietnic wyborczych w przeobrażaniu się w realne działania i efekty nie stoi w Polsce na wysokim poziomie, dlatego też z dużą dozą ostrożności przyjęliśmy wieść, że w Opolu jeden z kandydatów do objęcia fotela Prezydenta, chce zachęcić wyborców do oddania na siebie głosu, właśnie wizją miejskiego carsharingu.
Propozycja Miejskiego systemu aut na minuty, jest elementem kampanii wyborczej Pawła Grabowskiego, kandydata z ramienia partii Kukiz 15′. Oprócz carsharingu, kandydat proponuje mieszkańcom Opola również carpooling, a także piętrowe smart-parkingi z windami, które cieszą się dużą popularnością w krajach azjatyckich.
Oficjalnie populacja Opola wynosi niespełna 120 tyś mieszkańców i w przypadku wygranej Pawła Grabowskiego i wprowadzeniu tam miejskiego carsharingu, Opole stałoby się najmniejszym, samodzielnym polskim miastem posiadającym taką usługę (nie liczymy miast dużych aglomeracji, które cieszą się posiadaniem carsharingu, ze względu na sąsiedztwo z dużą metropolią). To, że do tej pory, żaden usługodawca nie zdecydował się na inwestycje w miastach tej wielkości, nie musi znaczyć, że takie miasta nie posiadają potencjału, a wprowadzenie benefitów miejskich mogłoby skłonić operatorów do przychylniejszego spojrzenia w kierunku Opola, oraz każdego innego mniejszego miasta gotowego przyjąć do siebie taką usługę. Reasumując, kibicujemy kandydatowi Kukiz 15′, oraz carsharingowi dla Opola, ponieważ wypełnienie takiej obietnicy, mogłoby być przetarciem szlaku dla carsharingu w mniejszych miastach.
Udostępnij przez :
Zamknij menu