Multi-kolor, pre-autoryzacja i inne.
Dużo nowości w Traficarze.

Już w maju informowaliśmy zdawkowo o zmianach w strukturze floty Traficara, natomiast dzisiaj czas na szczegółowy raport z naszych testów nowych modeli w talii tego operatora a także nowych funkcjonalności, które Traficar wprowadzi już 18 czerwca br, o czym informuje nowy regulamin usługi.

Zacznijmy od nowej floty Traficara bo tutaj jest szczególnie ciekawe, biorąc pod uwagę, że ten usługodawca był dotychczas głównie kojarzony ze srebrnymi, jednolitymi Renault Clio, których w szczytowym momencie było ponad tysiąc egzemplarzy. W tej chwili już pewnie mało kto pamięta (szczególnie, jeśli nie korzystał z Traficara w Krakowie), że pierwszym modelem udostępnionym klientom w historii tej usługi był Opel Corsa. Corsy natomiast, podobnie jak elektrycznych Zhidou D2S (nasz test tego nietypowego samochodziku znajdziecie – tutaj) oraz Renault Zoe, które w Traficarze występowały okresowo, już w usłudze nie ma. Jest jednak nadal, oprócz wspomnianego już Clio, dostawcze Renault Kangoo w ramach usługi TrafiCargo (również niedawno w tej “linii” pojawiły się największe – Citroeny Jumpery).

Od kilku tygodniu jednak jednolitość floty Traficara to już przeszłość, ponieważ do listy modeli dołączyły takie samochody jak:
– Citroen C-Elysee
– Hyundai i30
– KIA Ceed
– Renault Megane
– Seat Leon

Poza faktem, że nowe modele Traficarów różnią się od głównie kojarzonego z tą usługą Renault Clio wielkością – nowe samochody to przedstawiciele segmentu C (kompakt), to również zrezygnowano z jednolitej kolorystyki (osobowe Clio – srebrne, dostawcze Kangoo & Jumper – białe). Nowe, kompaktowe samochody dostępne są w pełnej palecie kolorów, a co, sądząc po opiniach polskich klientów carsharingu, także istotne, zrezygnowano oklejenia samochodów wyraźnym “brandingiem”. W nowych samochodach zrezygnowano z oklejenia karoserii, pozostawiając logotyp firmy jedynie na ramkach tablic rejestracyjnych oraz umieszczając niewielką nalepkę z logiem i numerem bocznym, na szybie tylnych drzwi.

I właśnie ramki i nalepki na szybach zdradzają źródło nowego pomysłu na flotę Traficara, który jest tylko kolejnym potwierdzeniem lansowanej przez portal autonaminuty.org tezy, wg której carsharing będzie coraz głębiej łączył się z usługą tradycyjnego wynajmu samochodów. Na wspomnianych naklejkach oprócz logotypu Traficara pojawił się również znak handlowy ogólnopolskiej tradycyjnej wypożyczalni Express, która jest siostrzaną spółką Traficara i to właśnie z floty wypożyczalni Express pochodzą “nowe” samochody. Świadczą o tym przebiegi wspomnianych pojazdów wahające się pomiędzy 20 a nawet 40-ma tysiącami kilometrów oraz brak nalepek z instrukcjami wewnątrz samochodów. Dzięki takiemu zabiegowi, Traficar oraz Express mogą elastycznie przełączać samochody pomiędzy usługami w zależności od chwilowych różnic popytu.

Spośród wszystkich nowo wprowadzonych do usługi modeli, nam najbardziej przypadł do gustu Seat Leon, chociaż to jest wyłącznie kwestia subiektywna, tym bardziej, że samochody posiadają bardzo podobne wyposażenie gwarantujące wygodną podróż zarówno na krótkich jak i długich trasach a różnią się jedynie detalami. Jedyny wyraźnie różniący się model to Citroen C-Elysee, będący kompaktowym sedanem, gdy pozostałe pojazdy to hatchbacki.

Oprócz nowości flotowych, Traficar jak wspomnieliśmy na wstępie zmienia regulamin, który poza kilkoma poprawkami i doprecyzowaniami, niesie za sobą jedną istotną innowację czyli – pre-autoryzację środków na karcie. Działa to w taki sposób, że podczas rezerwacji samochodu na krótki wynajem, system blokuje 10 PLN na karcie klienta. W sytuacji gdy na karcie nie ma wystarczających środków, rezerwacja zostanie odrzucona przez system. Podobnie działa to w przypadku wynajmów dobowych, gdzie blokowana jest kwota pakietu dobowego. Nowa funkcja ma za zadanie ograniczyć ilość przypadków gdzie “klienci” nie posiadający środków na koncie rozpoczynali wynajem za którego należność była autoryzowana dopiero na jego końcu. Wg deklaracji niemal wszystkich polskich operatorów carsharingu, nieopłacone wynajmy, gdzie użytkownicy rozpoczynali przejazd, nie zamierzając go opłacić, są głównym problemem z jakim się borykają, dlatego też nie może dziwić takie posunięcie Traficara. 10 PLN wydaje się rozsądną kwotą pierwszej autoryzacji, tym bardziej gdy krótsze przejazdy o wartości poniżej 10 PLN zdarzają się rzadko, a nawet jeśli taki przejazd dochodzi do skutku, to system odblokowuje resztę kwoty na koncie klienta, pobierając jedynie należność za dokonany wynajem.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz