20 Klasyków na 20-lecie?
„Well… That escalated quickly”!

Zaczęło się niewinnie – od poczciwego Poloneza Caro, który nieco rok temu, dzięki największemu stołecznemu operatorowi – Panek CarSharing, zagościł na warszawskich ulicach. Popularny „Poldek” miał być żartem i jednoczesną odpowiedzą na pytanie, czy nowoczesną, bezprzewodową technologię można zaadaptować do motoryzacji zeszłego wieku. Wyszło całkiem dobrze, bo Car(o)Sharing jeździ z krótkimi przerwami do dziś, kilkukrotnie już, jak przyznaje sam operator spłacając się już kilkukrotnie. Inicjatywa przyjęła się świetnie a klienci usługi powiedzieli „Więcej”. Nic dziwnego, że po Polonezie, Panek CarSharing poszedł za ciosem i w ciągu kilku następnych miesięcy wprowadził do usługi cały serię motoryzacji, która królowała w Polsce w ubiegłym wieku.

Mały i Duży Fiat zostały przyjęte entuzjastycznie, natomiast dopiero Syreną 105, która jeździ w usłudze od miesiąca, usługodawca pokazał, że w temacie samochodów ubiegłych epok nie ma ograniczeń. Cała czwórka jest dostępna z niewielkimi przerwami do dziś, natomiast tutaj pojawia się pytanie czy inicjatywa ma jeszcze w sobie potencjał, aby ciągnąć ją dalej? Tym bardziej, że wachlarz polskiej motoryzacji zdaję się być wyczerpany. Zostały jeszcze: Warszawa, Żuk, Nysa, pierwszy polski SUV – Tarpan ;). Kilka rodzimych samochodów jeszcze by się znalazło? Ale czy aż 20?

Przez rok Polonez Caro przejechał już blisko 18 000 kilometrów, wprowadzony w kwietniu 2019 roku Maluch 7 000 km a jeżdżący kwartał Fiat 125p około 3 000 km. Samochody były wynajęte ponad 3 000 razy. Najdłuższy przejazd, ponad 95 km jednorazowo zrobił Fiat 125p. Najtrudniejsza w obsłudze jest z pewnością Syrena 105 LUX, która w CarSharingu jeździ nieco ponad miesiąc. Jest to samochód dla znawcy i konesera.

Liczba 20 nie jest tutaj przypadkowa, a to dlatego, że Panek CarSharing ogłosiło dalszy ciąg programu klasyków na minuty. Docelowo ma być ich 20, a finał inicjatywy ma mieć miejsce w drugiej połowie przyszłego roku, kiedy firma PANEK S.A. – operator usług, obchodzić będzie 20-lecie działalności. Jeden klasyk na każdy rok działania firmy, która przed rozpoczęciem oferowania carsharingu, oferowała (i oferuje do dzisiaj) wynajem samochodów w tradycyjnej formie.

Kolejne dwa samochody są już przygotowywane do usługi i zostaną udostępnione jeszcze w tym roku. Niespodzianką będzie fakt, że samochody tym razem nie będą produkcji polskiej i będą zapewniać nieco inny rodzaj wrażeń niż dotychczasowe youngtimery usługi Panek.

Wartym odnotowania jest też fakt, że klasyki na minuty nie będą tylko domeną Warszawy, ponieważ udostępnienie kolejnych dwóch samochodów zbiegną się w czasie z relokacją dotychczasowych „rodzynków” do pozostałych miast w których usługa jest dostępna (Kraków, Lublin, Trójmiast i Wrocław) a do których Panek CarSharing dotychczas nie dotarł.

Udostępnij przez :

Dodaj komentarz

Zamknij menu